Joanna Chmielewska Zone
http://chmielewska.pl/

Co nas wstrętem napawa, lub dobija psychicznie
http://chmielewska.pl/viewtopic.php?f=11&t=244
Strona 1 z 44

Autor:  Tessa [ śr cze 20, 2007 12:53 am ]
Tytuł: 

Swietnie ja rozumiem. Ja nawet nie wymawiam nazwy tego obrzydliwego czegos na p. I kule sie, jak slysze i czytam ten wyraz. A widok (na zdjeciu) przyprawia mnie o mdlosci i bole glowy...

Autor:  un-monday [ śr cze 20, 2007 8:36 am ]
Tytuł: 

no trochę są paskudne te pająki. Ale na szczęście dla mnie nie aż tak bardzo ;) ale jakby mi ktoś rzucił dżodżownicę na twarz to zabiłabym! zdecydowanie wolę pająka.

Autor:  chaber [ śr cze 20, 2007 9:52 am ]
Tytuł: 

Panie na wysokości!! Żadnego robactwa, tego na p zwłaszcza!!!!!!!!

Autor:  serdunio [ śr cze 20, 2007 3:21 pm ]
Tytuł: 

no a co powiecie na takie cos ze moj maz nie pozwoli pajaka zamordowac, tylko zbiera je reka i wynosi na dwor? :) hihii. sie juz przyzwyczailam troche, i tylko te wielgasne lub takie tluste kaze mu wywalac, a reszta mi nie przeszkadza :P

Autor:  betka [ śr cze 20, 2007 4:04 pm ]
Tytuł: 

no cóz. Mój stary zdajac sobie sprawe z mojej arachnofobii (jakoś tak) złapał pajączka wielkosci konia (jak dla mnie) i przyniósł mi przed oczy. Tak dostał popielniczka (kryształową), że ta rozbryzgła sie na kawałki...a i tak po paru latach odstawił ten sam numer. Widać za mało go trzasnełam. Nikt w okolicy nie watpił, zę zywcem ze skóry mnie obdzieraja
:mrgreen:

Autor:  Krzysiek13 [ śr cze 20, 2007 6:41 pm ]
Tytuł: 

:mrgreen: moze bylo wziasc zelazna :wink:


ale taka terapia szokowa pomaga :lol: :mrgreen:

Autor:  Tessa [ czw cze 21, 2007 1:59 am ]
Tytuł: 

Betka, to nie zarty, ja tez cierpie na arachnofobie i juz pare razy zemdlalam lub zwymiotowalam na widok Tego Owada. Krzysiek, ktory mial zadanie kiedys p.... usunac z pomieszczenia, w ktorym przybywalismy zazartowal sobie i udal, ze go nie zabil(czy wyrzucil, juz nie pamietam) i zblizyl sie tak, jakby tego p...jeszcze mial (tak naprawde byl juz zgnieciony na miazge i wywlony). Dostalam ataku paniki(nie po raz pierwszy zreszta z tego powodu) i zaczelam hiperwentylowac.Jakos udalo mu sie mnie uratowac dzieki reklamowce, ktora mi podal do wdychania, ale od tego czasu odechcialo mu sie zartowac w ten sposob, przestraszyl sie o mnie nie na zarty.
Tym bardziej, ze wie, ze nie jestem panikara, wezme do reki mysz, zabe, dzdzownice, poglaszcze szczura, nie brzydze sie karalachow(no troche), czy innych stonog.

Autor:  betka [ czw cze 21, 2007 7:26 am ]
Tytuł: 

No i właśnie ciezko zrozumiec człekowi, ze skoro mozna spac na jednej podusi ze szczurem to jak mozna sie bac przerażliwie pajaczka! Ano mozna :mrgreen:

Autor:  un-monday [ czw cze 21, 2007 7:35 am ]
Tytuł: 

Tessa pisze:
Dostalam ataku paniki(nie po raz pierwszy zreszta z tego powodu) i zaczelam hiperwentylowac.Jakos udalo mu sie mnie uratowac dzieki reklamowce, ktora mi podal do wdychania,


no to mnie już by pewnie nie było.

mnie p tak nie obrzydzają, jak inne stworzenia, takie które sa obślizłe, fuj. Slimaki na przykład, brrr. A raz jak miałam 5 lat to szłam sobie po deszczu na dworze i miałam sandałki pamiętam i patrze: o sznutrówka leży! i na nią nadepnęłam,a ona mi się wokół nogi owinęła to było straszne!

Autor:  chaber [ czw cze 21, 2007 11:37 am ]
Tytuł: 

A Ewa [tak, ta wyrodna młodsza córka] ma takiego plastikowego wielkości talerza obiadowego i podsuwa mi czasami pod nos, w ramach terapii, jak twierdzi [ja się jej chyba wyrzeknę...]!

Autor:  DoubleB [ pt cze 22, 2007 9:37 am ]
Tytuł: 

tez bym sie wyrzekla, slowo daje!Slowo na p wymöwie, ale jak to widze to krew mi splywa do palcöw u nög... male jszcze zdzierze bez paniki, wolam meze i po krzyku, ale te wieksze #-o trzesie mna po prostu, choc z biegiem lat sie troche poprawilo, przynajmnij juz nie slabne!

Autor:  chaber [ pt cze 22, 2007 12:13 pm ]
Tytuł: 

A nawet jak małe, ugryźć mnie ugryzł taki jeden wstrętny!!!!!! Rynek, mnóstwo ławek, na każdej kilka osób i na moją nogę wlazł ch.....a jeden, i to moją nogę dziabnął!! I to kosarz, ten z dłuuuugimi nogami i małym brzuchem!!! Nie mógł kogoś innego? Jak już musiał? Nienawidzę tych @#%$^%^&&***^$@@#$^*(((*(*&^&^^% !!

Autor:  Dagcia [ pt cze 22, 2007 6:07 pm ]
Tytuł: 

Dzięki Ci Panie! Jestem normalna... nienawidzę wszelkiego robactwa.
Czasami się zastanawiam jak sobie na działce daje radę. Wiecie jak? Rzucam się do tyłu, uciekam i duszę okrzyk w sobie. Po kiego takie coś żyje? Czy na prawdę to wszystko takie pozyteczne jest? Brrrrrrrrrrr....

Autor:  serdunio [ pt cze 22, 2007 9:39 pm ]
Tytuł: 

ja nie wiem widocznie nienormalna jestem, ale nie boje sie szczurow na ten przyklad czy myszek - brzydze sie tego owszem, ale nie boje sie. pajaka z zaciekawieniem sobie obejrze i zdjecie nawet mu zrobie, ale w lape nie wezme :) i tak z wszelkiem robactwem czy gadem czy plazem mam. obejrzec - nie ma sprawy. dotknac - wykluczone :)

Autor:  chaber [ sob cze 23, 2007 10:37 am ]
Tytuł: 

I masz rację, szczurki są kochane, tak się wtulają do ręki, jak je głaszczę, słodkie są, no!

Strona 1 z 44 Strefa czasowa UTC+1godz.
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/