Joanna Chmielewska Zone
http://chmielewska.pl/

Prezenty: otrzymane, wymarzone
http://chmielewska.pl/viewtopic.php?f=11&t=260
Strona 132 z 135

Autor:  Legs [ pt gru 06, 2013 12:07 pm ]
Tytuł:  Re: Prezenty: otrzymane, wymarzone

Eryk zbaraniał, a Franek też nie wiedział, czy się cieszyć,w końcu trochę się pośmiał z misiów, trochę pośpiewaliśmy, wziął jednego hipka do złobka i zobaczymy, czy go rzucił od razu gdzieś w kącie, czy pilnował cały dzień ;)

Autor:  un-monday [ pt gru 06, 2013 3:28 pm ]
Tytuł:  Re: Prezenty: otrzymane, wymarzone

Pipi rano na widok Myszowatego (myszki miki) nie zareagował jakoś entuzjastycznie, natomiast w ciągu dnia dostalam mms ze zdjęciem, jak spi trzymając go za łapkę ;)

Autor:  serdunio [ pt gru 06, 2013 4:31 pm ]
Tytuł:  Re: Prezenty: otrzymane, wymarzone

legs no bo tak to jest jak do butow skarpety wtykasz :P hihihi.
trza bylo pod poduche wetknac, problemu by nie bylo... chyba? :D

Autor:  chaber [ pt gru 06, 2013 5:01 pm ]
Tytuł:  Re: Prezenty: otrzymane, wymarzone

Szukałam emotikonki, że fajnie! że się cieszę bo takie fajne rzeczy Wam wychodza i co? Nie ma....

Autor:  Bati [ sob gru 07, 2013 1:35 pm ]
Tytuł:  Re: Prezenty: otrzymane, wymarzone

Legs pisze:
Dałam. Niepotrzebnie. To jest tak przykre dawać mu prezenty, że odechciało mi się na długo.
"Nautykałaś mi skarpet w bucie?"


To jest chyba męska ułomność.
Mój ojciec ma w ciągu niecałego miesiąca 3 okazje prezentowe: jako Andrzej - 30 listopada, ur 19 grudnia i Wigilia. Kupienie mu jednego prezentu to skrajny wysiłek, 3 graniczy z cudem, a dochodzi do tego mamunia, więc razem 6 prezentów - TRAGEDIA! I tak się napociłyśmy już na imieniny, w które wyjeżdżali nad morze. Dałyśmy z mamą prezenty, ojciec podziękował, odłożył na półkę i zajął się czymś innym. Nawet nie rozpakował i wyjechał na cały weekend. Ręce opadają.

Autor:  Kanarek [ sob gru 07, 2013 3:32 pm ]
Tytuł:  Re: Prezenty: otrzymane, wymarzone

Mój tata też ma podobnie. Odpakuje, obejrzy z grubsza, podziękuje i schowa. I taki prezent potrafi leżeć dwa lata nieużywany.

Autor:  un-monday [ sob gru 07, 2013 4:52 pm ]
Tytuł:  Re: Prezenty: otrzymane, wymarzone

A jakby im nie dac prezentu to sie obraza? Moze ten typ tak ma - nie lubia dostawac prezentow i moze po prostu od tego odstapic i tylko zlozyc zyczenia?

Autor:  Kanarek [ sob gru 07, 2013 5:50 pm ]
Tytuł:  Re: Prezenty: otrzymane, wymarzone

Obraza majestatu by była. Mój tata ma po prostu trudny charakter.

Tak z innej beczki o tacie. Mama unieruchomiona z nogą, więc tata poszedł do sklepu. Miał kupić ćwiartki kurczaka, bo mama sobie coś tam umyśliła. Wrócił z udzikami. Mamę szlag trafił, bo udziki na nic się nie przydadzą. Tata się zarzekał, że ćwiartek nie było, całych kurczaków też nie. Bił się w piersi, że nie było.
Poszłam ja do innego sklepu, kupiłam co potrzeba, ale z ciekawości zajrzałam do tego co był tata. Były i ćwiartki i kurczaki.
I tak jest zawsze ;-)
Ostatnio kupił schab, bo wydawało mu się, że mamy robić kotlety, tymczasem mowa była, że robimy... omlety :D

Autor:  un-monday [ sob gru 07, 2013 8:00 pm ]
Tytuł:  Re: Prezenty: otrzymane, wymarzone

A to norma dla facetow :) mnie kiedys jarek zamiast cukru waniliowego przyniosl cukier puder. Ale odkad regularnie robi zakupy juz takich wpadek nie robi ;)

Autor:  Bati [ sob gru 07, 2013 8:19 pm ]
Tytuł:  Re: Prezenty: otrzymane, wymarzone

Chyba by się nie obraził, ale jakby się nam trafiła Gwiazdka jak u Chmielewskiej i by dostał prezent tylko od siebie? Smutne :/

Wujek przyniósł cioci kiedyś zamiast kurczaka... kaczkę :D

Autor:  chaber [ ndz gru 08, 2013 11:58 am ]
Tytuł:  Re: Prezenty: otrzymane, wymarzone

Kaczka niezła jest... zwłaszcza z majerankiem i jabłkami.

Autor:  un-monday [ ndz gru 08, 2013 7:38 pm ]
Tytuł:  Re: Prezenty: otrzymane, wymarzone

chaber lub reszta dziewcsyn, macie moze sprawdzony przepis na kaczke? chce robic w 2 dzien swiat na obiad, z tym ze raczej piersi i udka nuiz cala (mam w zamrazarce, warto by zuzyc). jesli tak to prosze o przepis w kucharskiej :)

Autor:  Kanarek [ pn gru 09, 2013 10:25 am ]
Tytuł:  Re: Prezenty: otrzymane, wymarzone

Prezent dla taty już mam. wczoraj kupiłam mu sweter. Mam nadzieję, że będzie mu się podobał. Jutro skoczę jeszcze do Empiku po jakąś książkę i będzie ok.

Autor:  chaber [ pn gru 09, 2013 10:28 am ]
Tytuł:  Re: Prezenty: otrzymane, wymarzone

Eeeee tam, w kucharskiej to trzeba mieć dokładny przepis, a ja mam tylko na czuja, ale smaczna wychodzi - czy w całości, czy w kawałkach umyć, pozbawić kłąków i wyrastającego pierza [wiem, trudno, ale trzeba], obsuszyć i obsmażać na tłuszczu - jeżeli kaczuszka miała koło kuperka tłuszczyk, to na nim, a jak nie to olej czy coś, na patelni, bo musi się obrumienić. Jeżeli postanowisz wcześniej zamarynować, to majeranek, pieprz, [jeżeli stara, to posmarowanie kieliszkiem wódki czy spirytusu zrobi cuda] ale to w czasie obsmażania pali tłuszcz i potem trzeba inny do duszenia, bo czarnych farfocli nie będziesz jeść, nie? Wtedy ten tłuszczyk od kuperka do duszenia idzie, a obsmażanie to olej. Jeżeli nie, to do tego tłuszczu od obsmażania patrzysz, jak spalony to wylewasz, jak dobry to na nim robisz. I dalej normalnie - Jak w całości to obrane kawałki jabłek kwaśnych wkładasz z majerankiem do środka, otwór spinasz wykałaczkami, jak w kawałkach to jabłka dajesz pół godziny przed końcem, bo inaczej się palą i byle co wyjdzie. Na tłuszcz cebula w plastrach, podrumieni się to wkładasz kaczkę na tę cebulę piersią do dołu, jak w kawałkach to dowolnie, majeranek, pieprz, sól podlewasz wodą i na małym ogniu dusisz - aha, potrzebne jest grubsze dno jak na ogniu robisz, a jak w piekarniku to obojętnie, pod koniec próbujesz sos, czy nie trzeba dodać coś, soli na przykład, przekładasz kaczkę piersia do góry na te pół godziny i dodajesz jabłka w ćwiartkach obrane kwaśne do sosu, jak w kawałkach to obracać nie trzeba, ale wtedy dokładasz jabłka - ilość ich zależy jak się lubi, dolewasz wody w razie potrzeby, kaczka sama z siebie tłusta bywa, więc raczej woda. To tradycyjna rzecz wychodzi, a ja mam te drugi sposób, ale w drugim poście, bo ten za długi wyszedł.

Autor:  chaber [ pn gru 09, 2013 10:42 am ]
Tytuł:  Re: Prezenty: otrzymane, wymarzone

Kaczkę obsmażasz jak wyżej, niczym nie posypujesz, ale wcześniej na półtora kilo kaczki dwie garście suszonych grzybów namoczysz i ugotujesz, szklankę płynu i grzyby zostawiasz do kaczki, a na reszcie płynu [nie zapomnij o posoleniu] gotujesz średnią kaszę jęczmienną perłową, pod kocyk i niech czeka na kaczkę. Na tłuszcz cebula, kawałki kaczki i pieprz i posiekane grzyby i podlewasz resztą wywaru z grzybów, dodajesz sól i dusisz, można w piekarniku ale pod przykryciem można i na ogniu, tylko na ogniu to dolewaj wody, zeby sie grzyby nie przypaliły, bo lubią. Sos podprawisz mąką i śmietana [jogurt też może być, chodzi o złamanie smaku bo zbyt wyraźny bywa i kaczka ginie] podajesz z kaszą na tym wywarze z grzybów. Uwaga, sól tu lubi się przebić i czasem za dużo jej wychodzi, pod sam koniec dosalaj. Proszę uprzejmie, oba wypróbowane przeze mnie i smaczne.

Strona 132 z 135 Strefa czasowa UTC+1godz.
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/