Joanna Chmielewska Zone
http://chmielewska.pl/

Co można zrobić?
http://chmielewska.pl/viewtopic.php?f=3&t=384
Strona 4 z 8

Autor:  mama [ pn paź 01, 2007 9:39 am ]
Tytuł: 

to co jest sprytne u 12-latka wyglada juz na gapowate u dorosłej osoby

Autor:  serdunio [ pn paź 01, 2007 12:23 pm ]
Tytuł: 

wcale nie zawsze...

Autor:  chaber [ pn paź 01, 2007 12:45 pm ]
Tytuł: 

Ale popędy u dwunastolatka są takie same, jak u dorosłego, natomiast siła opanowania - jak u dziecka. I tego trzeba sie spodziewać, alkoholik mający możliwości i bez hamulców...?

Autor:  mama [ pn paź 01, 2007 6:53 pm ]
Tytuł: 

umysłowy
emocjonalny 17-latka jak podaja definicje a to już tylko rok mniej niż państwo uznaje za dorosłego obywatela

Autor:  Asix [ śr paź 03, 2007 9:17 am ]
Tytuł: 

właśnie. I zastanawiam się, czy by można było np. wysłać tą osobę do aa.

Zresztą te osoby nie zawsze są aż tak gapowate. Przecież zbierają też doświadczenia życiowe, a przyznacie,że 12-latek z doświadczeniem 12- latka i 12-latek z doświadczeniem 40-letniej osoby to spora różnica.

Autor:  chaber [ śr paź 03, 2007 10:43 am ]
Tytuł: 

Na wszelkie sposoby próbujesz przekonać nas... a może samą siebie? Przecież nie my decydujemy, to Twoje działanie będzie się liczyć. Mogę wspierać, pocieszać, ale decyzje muszą być podjęte przez Ciebie - jeżeli masz sama wątpliwości, to coś znaczy, jeżeli jesteś przekonana, że to jest słuszne działanie, to to też coś znaczy. Powodzenia!

Autor:  mama [ śr paź 03, 2007 3:56 pm ]
Tytuł: 

spróbój, i po terapii zobaczycie czy usamodzielnianie się ma jakies perspektywy

Autor:  betka [ śr paź 03, 2007 5:01 pm ]
Tytuł: 

Weż pod uwagę, ze jakiekolwiek leczenie w aa, czy w innej placówce (dotyczy takze wszywek) podejmowane jest tylko wtedy, kiedy "pacjent" zgłasza sie dobrowolnie, świadomie podejmuje decyzje o leczeniu. Nie wiem jak jest w przypadku osób uposledzonych..chyba muszą być ubezwłasnowolnione. Wtedy mozna przymusic. Daj ci bog siłe i wytrwałosć.
Bo szczerze powiedziawszy ja nie widzę zadnych szans. Jeżeli nie otrzymasz fachowej porady i ta osoba bedzie oporna. W jakim stopniu jest ona uposledzona?

Autor:  serdunio [ śr paź 03, 2007 5:50 pm ]
Tytuł: 

betka pisze:
W jakim stopniu jest ona uposledzona?

juz pisala ze w lekkim

Autor:  chaber [ śr paź 03, 2007 7:44 pm ]
Tytuł: 

Ale nic nie ma na temat, czy osoba ta jest ubezwłasnowolniona, czy nie, jaką szkołę i w jakim stopniu ukończyła, czy potrafi sama [sam?] ugotować obiad i zrobić przepierkę, czy pamięta o zamykaniu drzwi na klucz i w jakim stopniu w ogóle jest samodzielna - robienie zakupów i gospodarowanie pieniędzmi, wydawanie ich mądrze, oszczędzanie i płacenie rachunków. A to jest ważne! I nie mamy wiadomości, z jakiego powodu ta osoba jest w domu opieki? Rodzice rzadko oddają dziecko, chyba że sobie nie radzą.... a to też jest ważne. Skupiłaś naszą uwagę na problemie alkoholowym [który jest ważny,oczywiście] ale o samodzielności decyduje całość.

Autor:  serdunio [ czw paź 04, 2007 5:35 am ]
Tytuł: 

chaber pisze:
Ale nic nie ma na temat, czy osoba ta jest ubezwłasnowolniona, czy nie,

Asix pisze:
chaber napisał:
osoba nie jest ubezwłasnowolniona

nie.


natomiast:
chaber pisze:
jaką szkołę i w jakim stopniu ukończyła, czy potrafi sama [sam?] ugotować obiad i zrobić przepierkę, czy pamięta o zamykaniu drzwi na klucz i w jakim stopniu w ogóle jest samodzielna - robienie zakupów i gospodarowanie pieniędzmi, wydawanie ich mądrze, oszczędzanie i płacenie rachunków. A to jest ważne!

sie zgadzam w calosci. dla mnie takie cos jest po prostu nei do wyobrazenia i tyle. dla mnie jedynym wyjsciem tutaj jest zamieszkanie tej osoby z osoba ktora sie podejmie opieki i tyle. jesli koniecznie sie chce odejsc z osrodka.

Autor:  mama [ czw paź 04, 2007 9:47 am ]
Tytuł: 

osób z lekkim upośledzeniem sie nie ubezwłasnowolnia, nie przesadzajcie. Asix pisała że osoba ta znalazła się w domu opieki bo straciła rodzine a krewni nie chcieli sie osobiście nia zajmować.
A wydawanie mądrze pieniędzy, oszczędzanie i regularne płacenie rachunkow nie wychodzi zbyt dobrze nawet normalnym ludziom.
Była wcześniej mowa o tym ze taka osoba musiała by miec osobę (kuratora), która by sprawdzała jak sobie radzi i czy sobie radzi. Z tej perspektywy problem alkoholowy faktycznie jest najwazniejszy.
Pracując w instytucji w jakiej pracuje mam pośrednio kontakt z rodzicami lekko uposledzonymi psychicznie. Przewaznie sa to kobiety samotnie wychowujące dzieci. Jakoś funkcjonują w społeczeństwie, chociaz oczywiście nie rewelacyjnie z naszego punktu widzenia.

Autor:  betka [ czw paź 04, 2007 12:08 pm ]
Tytuł: 

Nie ma ubezwłasnowolnienia- nie mozna leczyc na siłę. koniec pieśni. Jezeli sam nie bedzie chcieć leczenia to po zawodach :|

Autor:  serdunio [ czw paź 04, 2007 5:55 pm ]
Tytuł: 

mama pisze:
osób z lekkim upośledzeniem sie nie ubezwłasnowolnia, nie przesadzajcie.

nikt nie kaze ubezwlasnowalniac tylko sie chaberek spytala a potem nie zauwazyla odpowiedzi i tyle.
a ja po prostu uwazam ze jesli nie bedzie miec taka osoba stalej opieki to ja sobie tego nie wyobrazam. zwlaszcza ze ASix pisala o niedosluchu i zdaje sie o niepelnosprawnosci?(nie jestem pewna, jesli nie to przepraszam)

Autor:  chaber [ pt paź 05, 2007 10:12 am ]
Tytuł: 

Niepełnosprawność - w jakim zakresie? I czego dotycząca? Jeżeli dotyczy niesprawności intelektualnej tylko, to jaką szkołę osoba ta ukończyła? tylko specjalną czy też kursy zawodowe? I w ogóle jakie ma źródła utrzymania? A dlaczego niedosłuch nie jest korygowany aparatami dla niedosłyszących? Może rzeczywiście się czepiam, ale naprawdę nie zauważyłam tych informacji, za co przepraszam z góry i proszę o powtórzenie ich w razie mojej ślepoty. A te informacje wg mnie są kluczowe dla uzyskania jakiegoś wizerunku. Bo przelewać z pustego w próżne to można...

Strona 4 z 8 Strefa czasowa UTC+1godz.
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/