Joanna Chmielewska Zone
http://chmielewska.pl/

Kawałek twórczości ( jeszcze bez tytułu)
http://chmielewska.pl/viewtopic.php?f=5&t=404
Strona 1 z 3

Autor:  Asix [ sob gru 01, 2007 6:53 pm ]
Tytuł:  Kawałek twórczości ( jeszcze bez tytułu)

Stała i patrzyła.
Kopali go po całym ciele.
Trzech sillnych młodych mężczyzn przewróciło powracającego z dworca feceta i biło go niemiłosiernie. Ona przechodziła obok. Zatrzymała się, aby pomóc, aby zwrócić uwagę iinnych przechodniów na sytuację, dziejącą się w co prawda zacienionym, ale jednak niezupełnie ciemnym zaułku. Jednak, gdy spojrzała na ofiarę, nie zrobiła nic z tego, co sobie zamierzyła. Stała i patrzyła... Nie, nie rozkoszowała się widokiem;nigdy przemoc, patrzenie na nią nie sprawiało jej przyjemności, ale tym razem nie odrywała wzroku od sceny, rozgrywajacej się niecełe dziesięć metrów od niej.
Ci, którzy kopali faceta, musieli byc naćpani, bo dopiero po jakimś czasie zwrócili uwagę na to, że maja świadka swojej działalności. Oderwali się od ofiary i ruszyli w jej kierunku. Ona nie zaczęła uciekać, nawet się nie poruszyła. Na agresywną zaczepkę odpowiedziała spokojnie: - Pozwólcie mi spojrzeć mu w twarz - tylko tyle, żadnych innych słów, żadnego strachu. Takie zachowanie zdziwiło napastników. Zdezorientowało.
Ona podeszła do pobitego i popatrzyła. Nawet tymi zapuchniętymi oczami musiał dostrzec jej obecność. Popatrzyła i usmiechnęła się. Prawdziwa radość odmalowała się na jej twarzy. Facet, na którego patrzyła, musiał w tym czasie cierpieć bardziej niż od ciosów napastników. Oderwała wzrok jego zakrwawionej twarzy i dostrzegła,że tamci uciekli. Odwróciła się na pięcie i odeszła.

Czy coś takiego się wam podoba? Bo pomysła na ciąg dalszy mam.

Autor:  mama [ sob gru 01, 2007 7:23 pm ]
Tytuł: 

dawaj ciąg dalszy

Autor:  chaber [ sob gru 01, 2007 9:13 pm ]
Tytuł: 

nooo, brawo....

Autor:  Finetka [ ndz gru 02, 2007 3:20 pm ]
Tytuł: 

ciekawy początek :)

Autor:  Asix [ ndz gru 02, 2007 7:15 pm ]
Tytuł: 

:D Dziękuję za zachętę!

Tamto było czymś w rodzaju prologu.

Młoda, ładna kobietka. Często, a właściwie to niemal zawsze myślano,że ma mniej lat niż pokazywał jej dowód. (Kiedyś, na studiach, poszła do sklepu po piwo. Oczywiście nie dostała go, zanim nie udowodniła, że jest pełnoletnia.) Drobnej budowy ciała, szczupła. Każdy, kto na nią spojrzał po raz pierwszy, myślał,że to małe stworzonko jest z całą pewnością niedoświadczone, naiwne i rozpieszczone. Że nie zna życia i rozbije sie o pierwszą napotkaną przeszkodę.
I przyznaję, niektóre z tych sądów były prawdziwe.
Paula miała swój światek, w którym chowała się w chwilach smutku. Było tych chwil sporo w jej zyciu, zwłaszcza, że nieubłagane reguły życia nie oszczędzały delikatnej duszy wrażliwej osoby. Miała też marzenia. Pragnęła miłości, jak większosć młodych osób. Pragnęła żyć z ludźmi i dla ludzi. Byc dobrą. dlatego udziel;ała się w wielu organizacjach charytatywnych, chodziła na spotkania wspólnot religijnych, robiła dużo i z zapałem.


Jak wena twórcza wróci, napiszę wiecej.

Autor:  Gacia [ ndz gru 16, 2007 10:55 pm ]
Tytuł: 

No,No......całkiem niezłe,czekam na dalszy ciąg.

Autor:  Asix [ czw gru 27, 2007 8:53 pm ]
Tytuł: 

I za każdym razem starała się wytłumaczyć kogoś, kto zrobił jej przykrość. Starała się wytłumaczyć jakoś pozytywnie wszystkie smutki, których doznawała. Jednak nie można powiedzieć, by Paula była optymistką. Ktoś, kto w wieku 5 lat stracił ukochaną babcię i kto od tego czasu odczuwał jej brak, nie mógł z pełnym nastawieniem pozytywnym patrzeć na świat. Bo u innych osób mała dziewczynka daremnie szukała tego czegoś, co ofiarowywała jej babcia. Tej ogromnej ilości czasu, tego wzroku pełnego miłości, tego szczerego uśmiechu... Nie, nie chodzi o to,że nie inne osoby nie dawały jej tego wszystkiego. Po prostu żaden człowiek nie miał tego w tych ilościach ani w tym natężęniu, co jej babcia (według Pauli).

Autor:  Asix [ czw gru 27, 2007 9:07 pm ]
Tytuł: 

W szkole podstawowej była wzorowa uczennicą. "Mądra" - mówiono. -"Zdolna" - chwalono. Cieszyła się.
Ale jakoś tak kiedyś umkneło jej uwadze,że jedna koleżanka patrzy na nia z pewnym nastawieniem. Potem druga, trzecia... Zazdrosne pannice zaczęły prześladować Paulę. A mała dziewczynka nie nauczyła się bronić przed tymi napadami od razu, więc cierpiała mocno.
W ogólniaku postanowiła inaczej postępować, aby nie byc przedmiotem zazdrości. Jednak zdolności do nauki miała duże i nie zdołała ich ukryć. Zresztą lubiła zarówno czytać jak i poznawać nowości. Ciekawośc świata była duża. I Paula znowu błyszczała wiedzą. Czerwone paski na świadectwie stały się czymś normalnym tak, jak to było w podstawówce.

Autor:  kola [ pt gru 28, 2007 10:57 am ]
Tytuł: 

=D>

Autor:  Asix [ ndz gru 30, 2007 3:17 pm ]
Tytuł: 

Uczniowie nadal zazdrościli, ale dziwczyna przyjęła sprawę jako krzyż Pański ( w tamtych czasach zaczęła zdobywać wiedze religijną, uczęszczajac na spotkania wspólnoty o nazwie oaza). Nie to, że przestała cierpieć, gdy dogryzano jej za kolejną piątkę czy szóstkę, kiedy stwierdzano wszem i wobec, że całe popołudnia spędza na wkuwaniu ( o czym nie miano tak naprawdę pojęcia; Paula lubiła np. spacerki, odwiedzanie cioć i wujków, czytanie książek popularnonaukowych (wśród których pierwsze miejsce dzierżyła nieśmiertelna Chmielewska i jej pełne humoru kryminały :wink: )lub nawet kiczowatych gazetek).

Autor:  Asix [ ndz sty 06, 2008 4:32 pm ]
Tytuł: 

Ale takie były reguły życia klasowego. Kazdy, kto tylko wyróżniał się w pozytywny sposób na tle innych, dostawał miano kujona. za to ci, którzy w niefrasobliwy sposób traktowali obowiązki szkolne, mieli opinię "fajowych" kolesiów. Dopiero później patrzono na te sprawy troszkę inaczej ( mniej więcej w ostatnim roku nauki w średniej, gdy czekano na egzamin dojrzałości).

Autor:  Asix [ ndz sty 06, 2008 4:44 pm ]
Tytuł: 

Wykształcona młoda dziewczyna. Czym powinna się zająć? Co robić? Czy pójść do pracy czy też na studia?
- Pewnie,że musisz się dalej uczyć - mówiła mama.
- Taka twardogłowa kobieta powinna się szkolić w jakimś kierunku - radziła przyjaciółka ( nie miała ich Paula zbyt wielu).
Nauczyciele byli podobnego zdania. Tata popieral w poglądzie mamę. Jedyny brat mówił tak samo.
Po bardzo dobrze zdanym egzaminie końcowym, po otrzymaniu świadectwa maturalnego z najwyższą średnią w klasie i trzecią w całej szkole Paula postanowiła iść na studia.

Autor:  Asix [ ndz kwie 27, 2008 4:02 pm ]
Tytuł: 

"Do diabła z takim pomysłem!" - mysli teraz, gdy po latach przyszło na nią to, co przyszło.
ale wtedy nie. Zaskoczona różnorodnością kierunków wybrała to, co stanęło na drodze najbliżej. Pedagogika. Miła całkiem i ciekawa nazwa. Ciekawe, co sie za nią kryje. Czy poradzi sobie na zajęciach? Jak jej będzie sie działo?
działo się, jak działo. dzień za dniem mijał. Ona coraz bardziej zagubiona. Smutna. Nie może się odnaleźć. Czy to znaczy,że coś nie tak? Ze nie ten kierunek? Ale przeciez są na nim ciekawe przedmioty!
to o co chodzi?
Brak odczuwa. Jakis brak.
Czegoś potrzeba. Trzeba więc szukać.
Propozycje różne...
Wybór.

Autor:  Asix [ ndz kwie 27, 2008 4:16 pm ]
Tytuł: 

Wybiera na co dzień to, czego się dowiedziała o dobroci. Stara się pomagać innym ( dziwi się, kiedy jej starania są opatrznie rozumiane lub kiedy ktoś za uzyskana pomoc nie dziękuje).
Taka jest.
Taka dobra, słodka,miła. Za dobro dziękuje, za zło - przebacza.
Ale coś ostatnio za dużo tego zła.
To się nie podoba. Bardzo.
Gdzie jesteś Boże?
"Pewno się ukrył" - myśli, a coraz ciężej na duszy.
Kiedy zostawia ja przyjaciółka ( poznała kogoś, nie ma czasu dla Pauli, w końcu wyjeżdża zbyt daleko, by kontakty były możliwe), dziewczyna jest bliska załamania.
Kiedy koleżanka z roku okazuje się osoba chorą na schizofrenię ( a z ta koleżanką przyszło mieszkać na stancji), nie bardzo można nic poradzić, chociaż z osoba chorą Paula sobie w ogóle nie radzi.
A kiedy kolega coś inaczej niż wszyscy patrzy na nią, Paula jest zaskoczona. Nie spodziewała się,że coś takiego jest możliwe. Dziwne to spojrzenie. Powoduje strach, a jednak pociąga. Jednak dziewczyna jest już w stanie depresji. dziwne,że w ogóle zauważyła te spojrzenia kolegi z roku. Co robi?
Podczas imprezy studenckiej ( miłe grono znajomych, które się pojawiło na jakiś czas) zapoznaje kolegę z jedna taką.Nawet coś tam podpowiada, sugeruje,że ładnie razem wygladają.
Kolega z roku i koleżanka stają się parą. Paula zdziwiona, bo on przecież patrzył na nią kiedyś ( depresja pogłębiona, fakty dziwnie spostrzegane przez jej pryzmat).

Autor:  konopika [ ndz kwie 27, 2008 9:17 pm ]
Tytuł: 

ciężkie to dość, ale czekam na ciąg dalszy :wink:

Strona 1 z 3 Strefa czasowa UTC+1godz.
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/