Joanna Chmielewska Zone
http://chmielewska.pl/

Rzeź bezkręgowców
http://chmielewska.pl/viewtopic.php?f=8&t=386
Strona 8 z 15

Autor:  Krecia [ pt lis 23, 2007 9:11 pm ]
Tytuł: 

Sama Joanna to chyba skomentowała, że w filmie scena byłaby pewnie źle zrobiona... Chociaż nawet jeśli byłaby zrobiona dobrze, to bym się najprawdopodobniej czepnęła, że po co ona w ogóle tam jest, bo do akcji jako takiej zupełnie nic nie wnosi...

A co do udziału Joanny, to chyba nie mamy szans. Takie prawa wieku, że w pewnym momencie zagadki rozwiązuje się nie za pomocą biegania po mieście i sprawdzania osobiście wszystkiego, a za pomocą robienia za punkt kontaktowy i główkowania...

Autor:  kola [ pt lis 23, 2007 10:39 pm ]
Tytuł: 

agnes pisze:
mam wrazenie, ze wiekszosc dialogow to taki troche malo sensowny slowotok


niestety, zgadzam sie w calej rozciaglosci... ksiazke zdobylam dzisiaj po poludniu, po zajeciach, i jestem gdzies tak kolo 180 strony. samo to ze sie oderwalam i siedze na kompie juz o czyms swiadczy. no niestety... rozmowy z Lalka mnie po prostu mecza. przepraszam, ale takie sa moje odczucia. zobacze co bedzie jak dojade do konca. na chwile obecna - bez wielkiego zachwytu.

Autor:  un-monday [ sob lis 24, 2007 2:07 pm ]
Tytuł: 

ja też już mam i dziś zabiorę się za czytanie, ale dopiero wieczorem, bo po południu mam gości

Autor:  Finetka [ sob lis 24, 2007 4:50 pm ]
Tytuł: 

mama pisze:
a nie boicie się że w filmie by ta scenę właśnie spaskudzili?

Joanna o tym sam wspomina w książce, ale mnie raczej o zobaczenie tego na żywo chodzi, a nie w filmie. :D

mama pisze:
Chyba tęsknię za większym udziałem własnym Joanny.

No, jak to do sąsiadki osobiście kilka razy pojechała. I tam, gdzie jest znajoma lekarka.
Może tego udziału jest mniej niż np w Studniach, w Tajemnicy i innych wcześniejszych, ale w końcu od tamtych czasów dobrych kilka lat upłynęło.

Autor:  kola [ sob lis 24, 2007 5:02 pm ]
Tytuł: 

skonczylam :) pod koniec juz calkiem sympatycznie sie czytalo :)

Autor:  serdunio [ pn lis 26, 2007 12:32 am ]
Tytuł: 

ja nie wiem, ale dla mnie ksiazka jest calkiem dobra i wciagajaca. wprawdzie czytam w odcinkach ale to dlatego ze ciagle ktos czegos ode mnie chce. chyba przyjdzie mi zarwac nocke i w koncu doczytac :) wrazenia po 120 stronach bardzo pozytywne. pochichralam sie kilka razy :)
mnie sie wydaje ze kazdy autor ma rozne etapy w zyciu. i trudno wymagac od kogos zeby sie cofnal w rozwoju. Chmielewska akurat poszla w polityke i inne takie, pisze troszke inaczej,inna tematyka czy "punkty zaczepienia" a nam sie chce ciagle tych Guciow (to ja!tzn o sobie mowie! bo ja BARDZO chce zeby sie jeszcze kiedys Gucio pojawil!), dawnego humoru na kazdym kroku, itede.. moim zdaniem teraz jest inaczej. wcale nie gorzej.

Autor:  Legs [ pn lis 26, 2007 7:49 am ]
Tytuł: 

mnie rozczarowała ksiązka :( Jeszcze jej nie skończyłam, z 12 stron mi wczoraj zostało i już mi się nie chciało doczytac. Pewnie dzisiaj skończę. Nudzi mnie, niewiele z niej pamiętam, za dużo ludzi się przez nią przewija, za dużo nazwisk, nie cierpię jej określenia "kawalątko", nei cierpię jak ona pisze, że coś tam lata komuś po wnętrzu, albo miałam zły okres, jak to czytałam, albo po prostu książka nie dla mnie
I oczywiście musiała kogoś sparować na koniec. Acz przyznaję, ze delikatnie tym razem

Autor:  Krecia [ pn lis 26, 2007 5:14 pm ]
Tytuł: 

Serdunio, ja to rozumiem, że każdy ma swoje etapy i nie wymacham od JCh cofania się w rozwoju. Ale mam prawo do własniej opinii, która jest taka że jednak wolałam, jak był większy udział własny - właśnie taki jak w starych książkach.
Czytając miałam wrażenie ogromnego chaosu. W starszych książkach też tak było, ale Joanna brała wtedy w tym czynny udział. Tymczasem tutaj ten cały chaos był dookoła niej, a ona siedziała jak w oku cyklonu i zbierała informacje... Ja wiem, że to są prawa wieku i nie odmawiam jej tego.
Ale jeśli o mnie chodzi, to Joanna nie musi być główną bohaterką swoich książek. Mogłaby pisać z innej perspektywy i może wyszłoby inaczej...

Autor:  serdunio [ pn lis 26, 2007 6:29 pm ]
Tytuł: 

Krecia pisze:
Ale mam prawo do własniej opinii

A pewnie ze masz. ja wyrazilam wlasna.

Autor:  kola [ pn lis 26, 2007 7:42 pm ]
Tytuł: 

no a ja musze niestety przyznac, ze zgadzam sie z Legs i Krecia... nie chcialam tak po ksiazce ukochanej Autorki jechac, no ale niestety w duzej czesci mam podobne wrazenia jak dziewczyny.
przeczytac owszem przeczytalam, ale nie sadze zebym predko do "rzezi" wrocila...

Autor:  agnes [ pn lis 26, 2007 7:45 pm ]
Tytuł: 

Legs pisze:
Nudzi mnie, niewiele z niej pamiętam, za dużo ludzi się przez nią przewija, za dużo nazwisk

Krecia pisze:
Czytając miałam wrażenie ogromnego chaosu.


Niestety sie pod tym podpisuje.
I tez jeszcze nie skonczylam.

Marzy mi sie, by Chmielewska napisala cos na miare Harpii, Nieboszczyka czy Pecha. Gdzie bohaterka jest w sile wieku, a czytelnik w samym srodku akcji. Narracja jest skladna. A calosc bardziej czytelna i jasna.

Autor:  Krecia [ pn lis 26, 2007 8:21 pm ]
Tytuł: 

No proszę...
A już się bałam, że tu jakąś herezję wypisuję, stwierdzając że chciałabym książkę bez Joanny ;-)

Autor:  agnes [ pn lis 26, 2007 8:24 pm ]
Tytuł: 

Bo jesli ta Joanna ma siedziec w domu i zbierac niejasne informacje w totalnie chaotycznych rozmowach ze znajomymi, to... ja dziekuje bardzo. :?

Autor:  Krecia [ pn lis 26, 2007 8:28 pm ]
Tytuł: 

To fakt, że Joanna najbardziej zmieniła się chyba w tych dwóch ostatnich książkach. Pamiętam jeszcze nie tak dawne czasy, kiedy narzekaliśmy gremialnie, że Joanny w książkach nie ma!

Autor:  kola [ pn lis 26, 2007 8:50 pm ]
Tytuł: 

no... i ja po cichutku marze jeszcze, zeby sie pojawil duet Bieżan - Górski... ja wiem ze czas mija, Biezan awansowal, a Gorski sie usamodzielnil, ozenil z corka Biezana itd, ale strasznie lubilam ich razem przy pracy podziwiac i w ogole :)

Strona 8 z 15 Strefa czasowa UTC+1godz.
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/