Joanna Chmielewska Zone
http://chmielewska.pl/

Rzeź bezkręgowców
http://chmielewska.pl/viewtopic.php?f=8&t=386
Strona 7 z 15

Autor:  mama [ pt lis 23, 2007 7:52 am ]
Tytuł: 

zapalniczka :)

Autor:  chaber [ pt lis 23, 2007 1:30 pm ]
Tytuł: 

Mam!!!!

Autor:  serdunio [ pt lis 23, 2007 1:55 pm ]
Tytuł: 

mama, zapalniczka nie da nic na boczne drzwi przesuwane. a kierowcy drzwi sie otwieraly :)

w nocy skonczylam czytac rozlewisko tak ze dzis pewnie pojdzie Chmielewska. :)

Autor:  Anja [ pt lis 23, 2007 2:05 pm ]
Tytuł: 

no wiesz co! za Wielka Wodą szybciej niż w Żninie?

Autor:  serdunio [ pt lis 23, 2007 2:21 pm ]
Tytuł: 

no, postarali sie tym razem wyjatkowo!!!! choc zdaje sie ze im troche ulatwilam, bo z gory uprzedzalam ze bedzie wiec tam gdzie sie zaopatruja zamowili pewnie zanim sie ksiazka pojawila :)

Autor:  mama [ pt lis 23, 2007 2:31 pm ]
Tytuł: 

serdunio nie wiem o czy do mnie mówisz
ja pisałam o książce - udział Joanny w aferze jest jak w Zapalniczce - wszyscy ja o wszystkim informuja telefonicznie bądź osobiście, tylko afera inna

Autor:  Legs [ pt lis 23, 2007 2:48 pm ]
Tytuł: 

ale napisałas to w tak telegraficznym skrócie, ze serdunio i ja tez, zrozumiałysmy, ze radzisz jej, jak odmrozic przymarzniete drzwi samochodu

Autor:  serdunio [ pt lis 23, 2007 3:22 pm ]
Tytuł: 

mama pisze:
serdunio nie wiem o czy do mnie mówisz

no tak to jest jak sie ludzkie wypowiedzi ignoruje i odpowiada niewiadomo na ktory post (po to jest opcja cytowania! :twisted: )
czytaj: post pod postem bylo tak:

serdunio pisze:
MAAAAAAAAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! jeszcze nie zaczelam czytac nie wytrzymalam do jutra i podjechalam do ksiegarni po dance fit, mimo ze warunki jazdy sa okropne! i zamarzniety mam caly czas samochod!!!


mama pisze:
zapalniczka

to niby jak ja mam to zrozumiec? dokladnie tak jak legs mowi! :)

Autor:  mama [ pt lis 23, 2007 3:53 pm ]
Tytuł: 

nie odpowiadałam na żaden post, tylko wyraziłam opinię po lekturze czyli odniosłam sie watku a nie okoliczności pozatematowych
w twoim poście serdunio o drzwiach nie było
nie cytowałam go, więc nie powinnaś sie poczuc że akurat na niego odpowiadam
samochody mnie jakoś specjalnie nie wzruszają

Autor:  Finetka [ pt lis 23, 2007 4:13 pm ]
Tytuł: 

mama pisze:
serdunio nie wiem o czy do mnie mówisz
ja pisałam o książce - udział Joanny w aferze jest jak w Zapalniczce - wszyscy ja o wszystkim informuja telefonicznie bądź osobiście, tylko afera inna

Faktycznie nasuwa się takie skojarzenie. Ale trudno by się Joanna osobiście angażowała w odkrycie mordercy filmowców, skoro ich nie uwielbia.

Zostało mi jeszcze kilka stron. Podoba mi się, umieszczam ją w grupie średniej. Choć trudno ją porównywać, jak to Krecia napisała z klasykami.
Tego kelnera w Paryżu to chciałabym zobaczyć. :D

Może później dodam jeszcze kilka słów. :)

Autor:  agnes [ pt lis 23, 2007 4:25 pm ]
Tytuł: 

Mnie jeszcze troche do konca zostalo. ;-)
I powiem, ze trudno mnie sie tak maksymalnie skupic na tresci. Nie wiem, moze to przez goraczke. Ale mam wrazenie, ze wiekszosc dialogow to taki troche malo sensowny slowotok. Ciezko czasem pojac sens wypowiedzi.

Autor:  Finetka [ pt lis 23, 2007 4:32 pm ]
Tytuł: 

Niekiedy też mi się tak wydawało, a gorączki nie mam.

Autor:  Krecia [ pt lis 23, 2007 7:17 pm ]
Tytuł: 

Też nie mam gorączki, a wrażenia miałam jak najbardziej podobne. Chyba pierwszy raz zdarzyło mi się przy książce Chmielewskiej czytać niedokładnie (podobnie jak czytałam np. opisy przyrody u Sienkiewicza). Nie wszystkie, ale jednak.
A nawet w czytanych wielokrotnie starszych książkach czytam za każdym razem każde słowo. Bo wszystko tam ma swoje miejsce i jest potrzebne do rozwoju akcji. Ma sens.

A scenę z kelnerem też bym chętnie obejrzała. ;-)

Autor:  chaber [ pt lis 23, 2007 7:28 pm ]
Tytuł: 

agnes pisze:
Ale mam wrazenie, ze wiekszosc dialogow to taki troche malo sensowny slowotok. Ciezko czasem pojac sens wypowiedzi.

Ja rozumiem, bo podobnie mówię, też bez sensu dla osób postronnych.. ale te rozmowy sie urwały, bo osoba z którą tak gadałam, poszła do szpitala dla nerwowo chorych i zerwała ze mną znajomość. Tzn kłaniamy sie sobie na ulicy....

Autor:  mama [ pt lis 23, 2007 7:47 pm ]
Tytuł: 

a nie boicie się że w filmie by ta scenę właśnie spaskudzili?
Chyba tęsknię za większym udziałem własnym Joanny.

Strona 7 z 15 Strefa czasowa UTC+1godz.
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/