Joanna Chmielewska Zone
http://chmielewska.pl/

Byczki w pomidorach
http://chmielewska.pl/viewtopic.php?f=8&t=531
Strona 13 z 16

Autor:  DoubleB [ wt maja 25, 2010 9:18 am ]
Tytuł:  Re: Byczki w pomidorach

powaznie was ten Olaf tak zachwycil? Mymacie i chlup bylo fajne, ale reszta razej bez fajerwerköw (jak dla mnie) lekkie usmiech pojawial sie, ale raczej nie wiecej

Autor:  aga_adv [ wt maja 25, 2010 3:02 pm ]
Tytuł:  Re: Byczki w pomidorach

Zachwycil to moze nie - ale zabawny byl - a jego rozmowa z Muldagardem :)

Autor:  DoubleB [ wt maja 25, 2010 4:01 pm ]
Tytuł:  Re: Byczki w pomidorach

:wink:

Autor:  serdunio [ wt maja 25, 2010 4:17 pm ]
Tytuł:  Re: Byczki w pomidorach

no na zasadzie "gadal slepy o kolorach" ale sie dogadali tak? :) hihihi

Autor:  kola [ wt maja 25, 2010 4:57 pm ]
Tytuł:  Re: Byczki w pomidorach

DoubleB pisze:
powaznie was ten Olaf tak zachwycil? Mymacie i chlup bylo fajne, ale reszta razej bez fajerwerköw (jak dla mnie) lekkie usmiech pojawial sie, ale raczej nie wiecej


sie zgadzam :) dla mnie tez nie bylo wiekszych fajerwerkow :)

Autor:  Legs [ wt maja 25, 2010 10:22 pm ]
Tytuł:  Re: Byczki w pomidorach

no wlasnie tak czytalam wasze zachwyty i juz mialam nic nie pisac, zeby nie marudzic, ale Olaf przecietny bardzo. W zasadzie operowal pojedynczymi haslami z rzadka, moim zdaniem Chmielewska wcale sie przy nim nie wysilila.

Autor:  mama [ wt maja 25, 2010 10:48 pm ]
Tytuł:  Re: Byczki w pomidorach

a liczyliście na drugiego Muldgaarda? Mówił jak cudzoziemiec a nie biblijnie i trafiały mu się czasem zabawne kwiatki

Autor:  serdunio [ wt maja 25, 2010 11:50 pm ]
Tytuł:  Re: Byczki w pomidorach

Legs: a czy musiala sie wysilac? moze jej wizja ksiazki po prostu jest inna od twojej?? :) chyba napisala tak, jak chciala napisac prawda? :)
zgadzam sie z mama, Olaf to nie Muldgaard bis, ani nic z tych rzeczy, po prostu fajny "element" ekipy i tyle ;)

Autor:  un-monday [ ndz maja 30, 2010 6:39 pm ]
Tytuł:  Re: Byczki w pomidorach

mam mam :)
i cąły dzien podczytuję, na ile mi NAta pozwoli :)
fajna jest!

mnie też te szczegółowe wyjaśnianie rzeczy nieistotnych, jak Legs, wkurzają, ale póki co obleci, a jestem na stronie 100 ;) i wieczorem na bank lecę dalej!

Autor:  Gacia [ pt cze 04, 2010 12:21 pm ]
Tytuł:  Re: Byczki w pomidorach

Mam!!!złapałam Byczki za rogi :mrgreen: ,już w autobusie zabrałam się za lekturę :mrgreen: i zdążyłam przeczytać 16 stron,o mało nie przejechałam swojego przystanku i bardzo uważałam żeby nie prychać bo jeszcze wolność mi miła,nie mam ochoty na pokój bez klamek :mrgreen: ,szczególnie kiedy wyobraźnia podsunęła mi gryzącą świnię :mrgreen:

Autor:  DoubleB [ pt cze 04, 2010 2:04 pm ]
Tytuł:  Re: Byczki w pomidorach

:mrgreen: :mrgreen:

Autor:  Dorcia [ sob cze 05, 2010 12:33 pm ]
Tytuł:  Re: Byczki w pomidorach

:lol:

Autor:  vna [ pt cze 11, 2010 7:24 pm ]
Tytuł:  Re: Byczki w pomidorach

Legs pisze:
ale Olaf przecietny bardzo.


Dokładnie, mnie tam ani nie zachwycił, ani jakoś specjalnie nie zniechęcił.

Autor:  Finetka [ śr lip 14, 2010 3:15 pm ]
Tytuł:  Re: Byczki w pomidorach

aniazn pisze:
Trochę literówki mnie stopowały i jeden wyraz, którego nie znam i nie wiem jak sprawdzić, bo ma taki dziwny znak, takie 2a sklejone a drugie odwrócone czy coś :-k ale co tam.
No i teraz wiem, co to pangolin...


Czytam sobie drugi raz książkę, no i trafiłam na wspomniany wyraz: kærnemilk, trafiłam na niego na jednym z blogów, gdzie w nawiasie jest jego inna, pewnie zamienna nazwa: buttermilk. To slowo już udało się przetłumaczyć i jest to maślanka. :smile:

Autor:  DoubleB [ śr lip 14, 2010 3:18 pm ]
Tytuł:  Re: Byczki w pomidorach

tak buttermilk/buttermilch to maslanka! (ostatnio czesto ja pije w röznych postaciach, przy tej pogodzie swietna sprawa!

Strona 13 z 16 Strefa czasowa UTC+1godz.
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/