Posty bez odpowiedzi | Aktywne tematy Dzisiaj jest pn wrz 24, 2018 8:14 pm



Odpowiedz w temacie  [ Posty: 105 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna
 Traktat o odchudzaniu 
Autor Wiadomość
Szajkowiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sie 26, 2006 3:29 pm
Posty: 3238
Lokalizacja: Gdańsk
Post 
Tessa pisze:

Nie, no jasne, ale dlaczego ja mam sie meczyc :shock: Kobieta musi?


Dlaczego orazu stawiac znak równości między gotowaniem a męczeniem kobiety. Taj jak patrze większośc kobiet wcale nie czuje sie męczennicami z tego powodu ze robi obiad w domu

Tessa pisze:
A nie pomyslalas, ze moze byc sytuacja odwrotna, ze kobieta jest WLASNIE dlatego nabuzowana, bo dziecko non-stop wyje?
Moze nie mialas kontaktu z takim dzieckiem.

Dorosła osoba powinna potrafic jakoś panowac nad nerwami. Zaznaczyłam że kazdy ma prawo do zdenerwowania czy złych humorów, ale to nie dziecko jest winne że na złość perfidnie płacze. Ale jesli matka jest jak pisałas CAŁY CZAS NABUZOWANA, to sorry winetou, ale niech nie szuka winy w otoczeniu tylko niech przypatrzy się sobie.
Co do kontaktu z dziećmi to mimo wszystko wydaje mi się że miałam ich więcej niż ty 8)

Tessa pisze:
. I coraz wiecej sie mowi na ten temat(na szczescie), a nie wmawia kobietom, ze maja byc po porodzie szczesliwe, wypoczete i zrelaksowane. Skads sie bierze syndrom "Baby blues" i na szczescie nie jest to juz temat tabu(choc widze, ze w Polsce dla niektorych jeszcze jadnak tak).


a kto tu mówi że matak ma być zawsze szczęśliwa i wypoczeta? nie dorabiaj d... uszu tylko dlatego że chcesz mi wytknąć że jestem zaściankowa matka Polka, z klapkami na oczach zgadzająca się z braku inteligencji na ciężką , upkazającą wyzwolone kobiety służbę.

Tessa pisze:
A co do ostatniego zdania: wole przeceniac , niz niedoceniac (na dobra sprawe) i dac sie robic w bambuko. Lub mutowac na zabiegana, nie majaca na nic czasu, poswiecajaca sie dla innych Matke-Polke.


A ja wolę być kochana i doceniana i nie musieć na każdym kroku przypominac innym dlaczego powinni mnie cenić. Mój układ partnerski nie kosztował mnie walki i docierania a jedynie odrobine kompromisu dzięki któremu każde z nas patrzy w czym może pomóc drugiemu a nie czy to co zrobiło dla drugiego równoważy sie z tym co tamta osoba zrobiła dla nas

Tessa pisze:
I na koniec zdanie, ktore mnie zawsze powala:
"Może po prostu uważaja że ob iad robi kobieta? (przewaznie tak jest, jesli facet nie czuje pociągu do prac kuchennych)"
Bo zawsze sie pytam, a co jesli kobieta tez nie ma pociagu?


wtedy jedza na mieście i nie ma problemu

_________________
Obrazek


śr sie 08, 2007 4:44 pm
Wyświetl profil
Grupa trzymająca władzę
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sie 27, 2006 10:21 am
Posty: 12583
Lokalizacja: Kędzierzyn-Koźle
Post 
Tessa pisze:
Ja sie tylko zastanawiam, dlaczego, jesli OBIE strony tego nie lubia, to kobieta jest ta z reguly ta, ktora jednak sie zmobilizuje ugotuje?


no właśnie doszłam do wniosku, że skoro trwają w tym związku, to są szczęśliwi

Tessa pisze:
Skoro kazda kobieta MUSI umiec ugotowac, to dlaczego nie facet?


a kto powiedział, ze życie jest sprawiedliwe? :mrgreen: ostatecznie to facet jest ten, co mięso do domu zwlecze, a kobieta je przyrządzi ;) prawo natury :lol:

_________________
"Patrzeć prosto w Twoje oczy, to jak patrzeć prosto w słońce..."

http://www.jaroslawkozlowski.com Fotografia ślubna


śr sie 08, 2007 5:02 pm
Wyświetl profil
Szajkowiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt wrz 12, 2006 10:50 am
Posty: 2479
Lokalizacja: Racibórz
Post 
serdunio pisze:
a ja jestem niepracujaca


Chyba z braku czasu nie zauważasz jak ciężko pracujesz.


śr sie 08, 2007 5:11 pm
Wyświetl profil
Post 
mama pisze:
Dlaczego orazu stawiac znak równości między gotowaniem a męczeniem kobiety

Owszem, jesli sie od niej wymaga, czegos, czego nie lubi, a facet czueje sie zwolniony z obowiazku.

mama pisze:
Co do kontaktu z dziećmi to mimo wszystko wydaje mi się że miałam ich więcej niż ty


Za to mam duzo szczerych do bolu kolezanek, z ktorymi mam kontakt na codszien i ktore bez cenzury mowia cala prawde o macierzynstwie, bez cukrowania.
Nie chodzi o szukanie winy, tylko o brak czasu i zmeczenie i o to, ze nie ma wtedy na gotowanie czasu. Skoro mam ci nie dorabiac d..do uszu, to tez tego nie rob i nie przekrecaj moich slow.
Update: i jeszce jedno: masz kontakt z Twoim dziecmi, wiec sie ciesz, ze takie grzeczne i ukladne, widocznie do ciebie nie dociera, ze sa inne, bo ja znam niemowlaki, ktore potrafia przewrzeszczec cala noc.

mama pisze:
Mój układ partnerski nie kosztował mnie walki i docierania a jedynie odrobine kompromisu


jak zwal, tak zwal, z tym, ze dla mnie kompromis, to sytuacja, w ktorej OBIE stony ida na ustepstwo-tak bylo u nas.

mama pisze:
wtedy jedza na mieście i nie ma problemu

Z tym sie akurat zgodze, pytanie tylko, co jesli sa dzieci? Za kazdym razem je do miasta wlec? Bo nie chodzilo mi o sytuacje, kiedy sa dwie dorosle osoby, niech sobie wtedy kazda radzi, jak umie.

Ola pisze:
a kto powiedział, ze życie jest sprawiedliwe?

Ja! :mrgreen: W kazdym razie moje takie ma byc :wink:

Ola pisze:
facet jest ten, co mięso do domu zwlecze, a kobieta je przyrządzi prawo natury

Raczej juz nie, sama na nie zarobie, sama je przywloke, wiec dlaczego on ma go nie przyrzadzic?
Na szczescie troche sie zmienila rola kobiet, od czasow kamienia lupanego...no nie wszedzie, smutny fakt.


Ostatnio zmieniony śr sie 08, 2007 5:20 pm przez Tessa, łącznie zmieniany 2 razy



śr sie 08, 2007 5:13 pm
Grupa trzymająca władzę
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sie 26, 2006 3:42 pm
Posty: 24905
Lokalizacja: Za Wielka Woda
Post 
Tessa pisze:
Czyli nie chodzi o gotowanie, tylko o to, ze jedna osoba przychodzi z pracy i plaszczy tylek przed TV, kompem, czy czyms tam, a druga, ktora pracowala tyle samo zasuwa, jak maly samochodzik.

a ja akurat nie bardzo wierze ze to tak do konca jest. tzn nie wierze naprawde ze chlop kompletnie NICZEGO nie bedzie w domu robil, nie przybije gwozdzia, nie ruszy niczego, nie naprawi nie sprobuje chociaz, nie wymieni zarowki, nie wiem no. czegokolwiek. owszem - moze byc przymuszony z lekka, moze mu sie nie chciec,ale nie wierze ze niczego nie zrobi!

co do zmywania - ja nie lubie. ale zmywam. bo wiadomo - w domu jestem. ale wiem ze jak juz mi sie naprawde nie chce to moge powiedziec mezowi i on pozmywa. czasem sie nawet sam domysli - hihihi, i to niekoniecznie wtedy kiedy juz nie ma gdzie szklanki brudnej wetknac bo zlew zaladowany :)

i jeszcze takie:
mama pisze:
Ale jesli matka jest jak pisałas CAŁY CZAS NABUZOWANA, to sorry winetou, ale niech nie szuka winy w otoczeniu tylko niech przypatrzy się sobie.

nie no caly czas to fakt. tzn dzien - dwa to jeszcz erozumiem. ale wiecej no to bez sensu jest chyba? tzn skoro widzi ze poprawy nie ma i sie nie zanosi to raczej trzeba sie nauczyc zyc w warunkach w jakich nam zyc przyszlo :) i drace sie dziecko przetrzymac, jesli sie juz wszystkie sposoby wyczerpalo.

u nas w domu tez nie lataly talerze tylko jakos sie to wszystko ulozylo w miare pokojowo. nie bez oczyszczajacych klotni - ale nie zeby codziennie i bez dasow, itepe. nerwy nie strzymaly czegos - wiec bylo spiecie. konstruktywne zwykle :)

Tessa pisze:
ktore bez cenzury mowia cala prawde o macierzynstwie, bez cukrowania.

watpie w ich obiektywnosc. i to z wlasnego doswiadczenia. zwykle wiecej sie mowi o tych zlych chwilach niz dobrych. chwilami nawet musze moja mame uspokajac, bo jak tak kilka razy zadzwonie i sobie dobrze ponarzekam to potem ona sie zastanawia dlaczego te moje grzdyle takie az sa! :) a przeciez nie sa. tylko ze jak dobrze dopieka i wyprowadza z rownowagi to czlowiek musi gdzies to wygadac! przynajmniej ja.

Tessa pisze:
Ola napisał:
a kto powiedział, ze życie jest sprawiedliwe?

Ja! W kazdym razie moje takie ma byc

to ja ci z gory wspolczuje... bo nie jest i nie bedzie, zebys nawet prawo wg Tessy napisala i na drzwiach domu przybila... :)

_________________
* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *
"zycie jest za krotkie by zyc byle jak..."
* * *
"Love is better than anger. Hope is better than fear. Optimism is better than despair. So let us be loving, hopeful and optimistic. And we’ll change the world."/Jack Layton/


Ostatnio zmieniony śr sie 08, 2007 5:19 pm przez serdunio, łącznie zmieniany 1 raz



śr sie 08, 2007 5:14 pm
Wyświetl profil WWW
Post 
serdunio pisze:
ze chlop kompletnie NICZEGO nie bedzie w domu robil, nie przybije gwozdzia, nie ruszy niczego, nie naprawi nie sprobuje chociaz, nie wymieni zarowk



taaa Serdunio, tylko jak czesto sie wymienia zarowke, lub wbija gwozdz? A gotowac, sprzatc, prac, zmywac i chodzic na zakupy trzeba codziennie(lub prawie codziennie), wiec dla mnie to zadne tlumaczenie, czy usprawiedliwienie.


śr sie 08, 2007 5:17 pm
Szajkowiec

Rejestracja: sob sie 26, 2006 3:28 pm
Posty: 7560
Post 
Tessa pisze:
Raczej juz nie, sama na nie zarobie, sama je przywloke, wiec dlaczego on ma go nie przyrzadzic?

No wiesz, ja tam wole, jak ciezkie rzeczy dzwiga za mnie facet. Nie jestem wielbladem. :>

_________________
"Tread softly... because you tread on my dreams."


śr sie 08, 2007 5:21 pm
Wyświetl profil
Post 
Jeszcze sie od 250 gram piersi z kurczaka nie przedzwigalam :wink: :mrgreen: Od pol kilo wolowiny tez nie...


śr sie 08, 2007 5:23 pm
Szajkowiec

Rejestracja: sob sie 26, 2006 3:28 pm
Posty: 7560
Post 
Tak? Moze jesz jak wrobelek. :mrgreen:

Bo litr wody, kg cukru i cwierc arbuza to juz dla mnie 'troche' za duzo.

_________________
"Tread softly... because you tread on my dreams."


śr sie 08, 2007 5:24 pm
Wyświetl profil
Szajkowiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz kwie 29, 2007 5:56 pm
Posty: 15495
Lokalizacja: Wielkopolska
Post 
a ja mysle, ze kazdy ma swoj gdzies tam zakorzeniony czy wypracowany model rodziny, podzialu obowiazkow, poglady na gotowanie, zmywanie, sprzatanie i wbijanie gwozdzi. i grunt w tym, zeby byc szczesliwym i zadowolonym. jesli komus cos odpowiada, to dlaczego ma to zmieniac, albo nagle uznawac ze zle robi? dlatego proponuje zeby owszem, przedstawiac swoje poglady, ale nie probowac ich komukolwiek narzucac, czy probowac wmowic ze postepuje zle - tylko dlatego, ze robi cos inaczej niz my.

[a tak na marginesie, to jest temat o ksiazce pt "traktat o odchudzaniu", a nie o podziale obowiazkow na damskie i meskie w domu oraz o ryczacych dzieciach ;) ]

_________________
Abonent niedostępny być może do odwołania.


Ostatnio zmieniony śr sie 08, 2007 5:30 pm przez kola, łącznie zmieniany 1 raz



śr sie 08, 2007 5:27 pm
Wyświetl profil
Post 
Wody nie kupujemy, mamy filtr, cale szczescie. Wieksze zakupy robimy wspolnie, raz na tydzien, dwa (i wtedy maki, cukry, soki i inne ciezkie rzeczy), a reszta, to jak wypadnie, ale nie jest tego duzo: jakisc warzywa, owoce, troche wedliny, czy sera i miesko. I nie wszystko na raz, oczywiscie.


śr sie 08, 2007 5:29 pm
Szajkowiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz kwie 29, 2007 5:56 pm
Posty: 15495
Lokalizacja: Wielkopolska
Post 
Tessa pisze:
ale nie jest tego duzo: jakisc warzywa, owoce,


wiesz co, to ja dzisiaj przynioslam z ryneczku troche sliweczek, brzoskwinek, jakies warzywka na salatke, slonecznika do dziubania itp itd - i mimo ze to niedaleko, moze z 500m, to pozalowalam ze nie pojechalam samochodem, bo te wszystkie drobiazgi za cholere nie chcialy same przyjsc do domu :|

_________________
Abonent niedostępny być może do odwołania.


śr sie 08, 2007 5:32 pm
Wyświetl profil
Post 
No widzisz, to nastepnym razem pojedziesz samochodem :D


śr sie 08, 2007 5:40 pm
Szajkowiec

Rejestracja: ndz paź 08, 2006 5:13 pm
Posty: 10649
Lokalizacja: Chrzanów
Post 
No bo nie chcą przyjść, a w żadnym sklepie nie ma w promocji wielbłąda....


śr sie 08, 2007 5:44 pm
Wyświetl profil
Szajkowiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz kwie 29, 2007 5:56 pm
Posty: 15495
Lokalizacja: Wielkopolska
Post 
Tessa pisze:
No widzisz, to nastepnym razem pojedziesz samochodem


te glupie 500m? :shock: to przeciez niedlugo po gazety na druga strone ulicy tez pojade, bo mi sie chodzic nie bedzie chcialo :shock: :mrgreen:

_________________
Abonent niedostępny być może do odwołania.


śr sie 08, 2007 5:44 pm
Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w temacie   [ Posty: 105 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by STSoftware for PTF. sem pozycjonowanie stron seo phpbb3 styles