Posty bez odpowiedzi | Aktywne tematy Dzisiaj jest wt lis 21, 2017 8:12 pm



Odpowiedz w temacie  [ Posty: 43 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna
 Rozmowy o pracy licencjackiej nt. JCh 
Autor Wiadomość
Grupa trzymająca władzę
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sie 26, 2006 3:42 pm
Posty: 24905
Lokalizacja: Za Wielka Woda
Post 
o i to jest moim zdaniem konstruktywna krytyka, brawo legs!

_________________
* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *
"zycie jest za krotkie by zyc byle jak..."
* * *
"Love is better than anger. Hope is better than fear. Optimism is better than despair. So let us be loving, hopeful and optimistic. And we’ll change the world."/Jack Layton/


czw lip 10, 2008 12:27 pm
Wyświetl profil WWW
Szajkowiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt wrz 12, 2006 10:50 am
Posty: 2479
Lokalizacja: Racibórz
Post 
Znalazłam czas i doczytałam "dzieło".
Odszczekuję, że praca mi się podoba, bardzo dobrze dobrane cytaty, początek o kryminałach był ok, niestety reszta nie jest, może kiedy licencjat rozwinie się w magisterkę będzie lepiej.
Autorka krytykowanego dzieła dziękuje za współpracę - komu? Czy, ktoś z tu obecnych, brał w tym udział?
Taki kwiatek znalazłam: "Nie śmiem wątpić w ten fakt, choćby ze względu na liczbę adoratorów, która niezmiennie otaczała bohaterkę." Nie ważne o czym jest to zdania, ale wynika z niego, że Chmielewską otaczała "liczba" :mrgreen:
I jeszcze taki: "Całą historię opowiada nam jak gawędziarz, częstokroć mieszając wątki, zapominając o tym, o czym mówiła." :?: Czy to o tej Chmielewskiej?
A tego to nawet nie chce mi się komentować "Czasem nie zostawia suchej nitki na byłym mężu..."
Więcej cytować mi się nie chce.

Kochana Kasiu, nie znasz Chmielewskiej, ani pisarki, ani bohaterki. Powinnaś była poprosić forumowiczów o pomoc, miałaś świetny pomysł, ale go zepsułaś, jednak sprawę da się naprawić, będziesz kiedyś pisała magisterską, z tego co wiem, to trwa lata masz czas, bierz się do roboty!


sob lip 12, 2008 12:25 pm
Wyświetl profil
Post 
Przemęczyłem, według mnie praca marna, osoba w ten sposób postrzegająca Joannę jako Autorke i jako Bohaterke nigdy w zyciu nie powinna sie brać za pisanie tej pracy, nie jest przygotowana do jej napisania nawet w 25%, opinie wysnute są w większości z 2 ksiązek (o czym wspominała Legs) i przez to część opinii jest bez sensu, dodatkowo wydaje mi sie ze czasami nie do końca jest zrozumiane to co sie przeczytało

Moje zarzuty:
-przede wszystkim przy opisie mężczyzn w życiu Joanny brak jest wzmjianki, że Joanna gustuje w blondynach
-nie zauważyłem aby Joanna używała nagminnie słowa "ekspiacja"
-"występujący czasem brak poprawności gramatycznej czy składniowej dodaje jedynie uroku wypowiedzi bohaterki" - hmm jakby tu napisac łagodnie, napisała to osoba, która sama nie do końca dobrze czuje się w fachu literackim
-list w bułgarskim od Grażynki miał dotrzeć nie do Alicji a do Anity!
-"Joanna wychodzi z podobnego
założenia, jakie reprezentowała bohaterka kryminałów Agathy Christie. Przemiła
staruszka, Jane Marple, zawsze powtarzała, że detektyw nie szuka śladów, lecz siada w fotelu i myśli" - no nie wiem czy do końca i czy w każdej książce tak mysli
-"postać detektywa pomocniczego, która ma za zadanie podkreslenie geniuszu Joanny" i do tego opisu podanie przykładu Janusza- hmmm wg mnie nie bardzo ma sie jedno do drugiego
-"Nie brakuje tego w kryminałach Joanny Chmielewskiej. Zawsze możemy
napotkać perwersyjną zbrodnię" - no nie wiem czy zbrodnie u JCH sa perwersyjne... (tutaj musze powiedziec ze sie troche ubawiłem)
-"Alicja, Zosia, Paweł, Leszek i Elżbieta – wśród tylu gości Joanna musi tym razem wyselekcjonować mordercę." - hmm kilku osób brakuje: Roja, Anity, Ewy...
-"Przedstawiciele organów ścigania występują przeważnie w roli konkurencji dla detektywa." - niekoniecznie to wynika z książek JCH - często JCH współpracuje z nimi
-Secundo: panika.
Dostałam histerycznego ataku śmiechu. Przechyliłam się, wepchnęłam twarz w fotel pasażera,wyłam, piałam, płakałam i nie mogłam się uspokoić. Podkręciłam szybę, żeby mnie nie było słychać,
ale i tak jakiś człowiek przyglądał mi się z zainteresowaniem z odległości kilkunastu metrów. Nie mógł chyba odgadnąć, że tak reaguję na kawałek trupa...? - nie jest to chyba panika :roll:
-"Po uzyskaniu odpowiednich informacji Joanna zapisywała je w notatniku,
przepisywała na komputerze i wracała do dedukcji." - zwłaszcza trzydzieści lat temu...
-"Choć Joanna stanowiła indywiduum" - hm :evil:

ogólnie musze powiedziec, ze w paru miejscach jedne słowa zaprzeczaja drugim, przedstawiona historia jak dla mnie mętna, widac niestety nieznajomość większości książek i czytanie wybiórcze, "żonata Joanna" doprowadziła mnie również do łeż

wyrok: skazana - nie podobało mi się - przy ewentualnym poprawianiu radze przeczytać więcej książek Autorki i to w całości a nie opierac sie na 7 :roll:


pn lip 14, 2008 3:29 pm
Bezlitosny admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw sie 24, 2006 11:00 pm
Posty: 16391
Lokalizacja: okolice Łodzi
Post 
Morderca pisze:
-Secundo: panika.
Dostałam histerycznego ataku śmiechu. Przechyliłam się, wepchnęłam twarz w fotel pasażera,wyłam, piałam, płakałam i nie mogłam się uspokoić. Podkręciłam szybę, żeby mnie nie było słychać,
ale i tak jakiś człowiek przyglądał mi się z zainteresowaniem z odległości kilkunastu metrów. Nie mógł chyba odgadnąć, że tak reaguję na kawałek trupa...? - nie jest to chyba panika


tzn, wiesz, akurat część ludzi na taką skrajną panikę reaguje śmiechem, ale tez nie wydaje mi się, żeby to wtedy była panika. I to chyba była reakcja na ananasa, nie? I nie chodziło o panikę,ale złośliwość losu, ze znowu jej coś tam podrzucili. Ale mętnie pamiętam ;)

Boję się, ze po takiej krytyce autorka tej pracy lic. już nigdy nie zawita

_________________
Gdyby nie internet, nie wiedzialbym ze na swiecie jest tylu idiotow.
[S. Lem]


pn lip 14, 2008 4:38 pm
Wyświetl profil
Post 
wlasnie czytam Nogi i głowy, reakcja była na wyobrażenie, tego co Grześ pomyśli o głowie (tak w mega skrócie), więc było jak najbardziej atakiem smiechu i to takim autentycznym (wydaje mi sie ze m.in tutaj wychodzi wybiórczośc czytania i nie koniecznie dobre rozumienie tekstu czytanego przez autorke pracy lic)

co do autorki pracy lic, sama prosila o krytykę, poza tym nie zamierzam pisac ze cos jest rewelacyjne skoro jest prawde mówiąc gniotem, poza tym na te 38 stron połowa to cytaty, niekiedy niekoniecznie trafnie skomentowane

a zarzekanie sie kolezanki od pracy lic, ze zaczyna aktywne uczestnictwo wydaje mi sie byc zwyczajnym wypelniaczem nie przedstawiającym zadnych głebszych obietnic


pn lip 14, 2008 6:23 pm
Szajkowiec

Rejestracja: sob sie 26, 2006 3:28 pm
Posty: 7560
Post 
Piszecie, piszecie... w koncu i ja przeczytam te prace. :mrgreen:

_________________
"Tread softly... because you tread on my dreams."


pn lip 14, 2008 6:24 pm
Wyświetl profil
Szajkowiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz kwie 29, 2007 5:56 pm
Posty: 15495
Lokalizacja: Wielkopolska
Post 
a ja nie wiem czy przeczytam, mowie uczciwie. bo skoro jest tyle negatywnych recenzji, to na bank przy czytaniu bym sie zdenerwowala. jeszcze dzisiaj Morderca mnie na gg denerwowal, bo czytajac wklejal mi co gorsze cytaty :?

to po co mam sie irytowac, czytajac samodzielnie?

_________________
Abonent niedostępny być może do odwołania.


pn lip 14, 2008 6:31 pm
Wyświetl profil
Post 
moja reakcja na przeczytanie tej pracy była taka, że złapałem Dwie głowy i noge i zaczałem zachłannie czytac jako odtrudkę

nie polecam czytania tego "dzieła licencjackiego" przed snem, koszmary gwarantowane - jak byk przysni sie wielokrotnie żonata Chmielewska :lol:


pn lip 14, 2008 6:31 pm
Bezlitosny admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw sie 24, 2006 11:00 pm
Posty: 16391
Lokalizacja: okolice Łodzi
Post 
Morderca pisze:
poza tym na te 38 stron połowa to cytaty, niekiedy niekoniecznie trafnie skomentowane


ano

i to dość obszerne te cytaty

_________________
Gdyby nie internet, nie wiedzialbym ze na swiecie jest tylu idiotow.
[S. Lem]


pn lip 14, 2008 8:46 pm
Wyświetl profil
Szajkowiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 09, 2007 5:09 pm
Posty: 4045
Lokalizacja: lublin
Post 
vhyba nie przeczytam :wink:

_________________
-To już nie chcesz rozbebeszać worków?-wyzłośliwiła się słodko Alicja.


pn lip 14, 2008 9:47 pm
Wyświetl profil
Post 
Przyznam, że w treść się nie zagłębiałam. Żonatą Chmielewską zauważyłam, jak każdy zresztą.

Nie wiem tylko, czy warto po tym tekście aż tak "jechać" - to w końcu jedynie praca licnecjacka, przedstawia subiektywne zdanie jej Autorki, a kwestia rzetelności oceny - cóż, jest całkowicie osobną kwestią.

Gdybym to ja miała pisać taką pracę, wzięłabym się za pisarza, którego twórczość znam na pamięć, a nie dopiero zapoznawała się z nią.

Ale - nie czarujmy się - nie jest to praca naukowa, a jedynie trochę bardziej rozbudowane wypracowanie.


wt lip 15, 2008 8:32 am
Szajkowiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt wrz 12, 2006 10:50 am
Posty: 2479
Lokalizacja: Racibórz
Post 
Zapytam jeszcze raz, komu ta dziewczyna dziękuje?


wt lip 15, 2008 8:34 am
Wyświetl profil
Post 
nie wiem, nie mnie na pewno :wink:

i o to własnie chodzi! porwała się z wielka dumą i pasja na Pisarkę, której nie zna, a która jakby nie patrzeć postacia łatwą do scharakteryzowania nie jest, powinna być lepiej przygotowana do tego licencjatu przeczytawszy conajmniej wszystkie książki z Joanną, a nie tylko 7, bo przez to ta praca jest kiepska, przez niekoniecznie trafne wnioski wynikające z niedoczytania, które osoby, które znaja i kochają JCH wyczuwaja na kilometr i którym takie wywody jeżą włosy na głowie i powodują rekordowy niesmak


wt lip 15, 2008 11:13 am
Bezlitosny admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sie 26, 2006 2:51 pm
Posty: 9160
Lokalizacja: Gdańsk
Post 
Gacia pisze:
chyba nie przeczytam :wink:

też nie mam chęci :wink:

_________________
"If you can't say anything nice about somebody, don't say anything," Obrazek


wt lip 15, 2008 3:39 pm
Wyświetl profil
Grupa trzymająca władzę
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sie 26, 2006 3:42 pm
Posty: 24905
Lokalizacja: Za Wielka Woda
Post 
ja zaczelam ale sie zniechecilam po pierwszych chyba 2 stronach...

_________________
* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *
"zycie jest za krotkie by zyc byle jak..."
* * *
"Love is better than anger. Hope is better than fear. Optimism is better than despair. So let us be loving, hopeful and optimistic. And we’ll change the world."/Jack Layton/


śr lip 16, 2008 5:02 am
Wyświetl profil WWW
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w temacie   [ Posty: 43 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by STSoftware for PTF. sem pozycjonowanie stron seo phpbb3 styles