Święty Mikołaj w wersji Push Gaming, czyli Fat Santa
Po maszynie hazarodwej, Fat Rabbit czas na… Fat Santa. Jakby nie było, jakoś w każdej bajce, czy szkolnym przedstawieniu Mikołaj zawsze jest nieco przy kości. Zastanawialiście się dlaczego? Chudy, kościsty święty Mikołaj nie może być prezentacja dobrobytu. Szpakowaty staruszek w czerwonym kubraku i czapce wyglądałby raczej mizernie. Nie ma być atletą, lecz niezdarnie poruszającym się starcem o miłym uśmiechu. Co prawda umiejętności gimnastyczne z wychowania fizycznego przydałyby mu się podczas zdobywania naszego komina, ale od czego są pomocnicze elfy? Mikołaj po prostu musi być… gruby!