Posty bez odpowiedzi | Aktywne tematy Dzisiaj jest pt wrz 18, 2020 1:50 pm



Odpowiedz w temacie  [ Posty: 111 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna
 Co można zrobić? 
Autor Wiadomość
Szajkowiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sie 26, 2006 3:29 pm
Posty: 3238
Lokalizacja: Gdańsk
Post 
Asix - to co mówią pracownicy tego akurat o0środka to nie koniecznie musi pokrywac się z rzeczywistością a jedynie wynikac z próby przekonania ze nigdzie nie będzie tak dobrze jak u nich.
Jeśli czujesz się na siłach a tamta osoba jest zdeterminowana to można spróbowaći. Nie zakładać z góry porażki, ale się z nia liczyć

_________________
Obrazek


sob wrz 22, 2007 7:31 pm
Wyświetl profil
Szajkowiec

Rejestracja: ndz paź 08, 2006 5:13 pm
Posty: 10649
Lokalizacja: Chrzanów
Post 
Chciałabym ustalić jeszcze coś, czy ta osoba jest pod opieką czyjąś, czy jest osobą w pełni praw obywatelskich [po prostu, czy ktoś opiekuje się, czy sama osoba podejmuje wszystkie decyzje, w przypadkach lekkich to jest normalne] i jaki jest stopień niepełnosprawności - może mieszkanie chronione [rachunki pokrywa osoba odpowiedzialna za to, ona również daje kieszonkowe i załatwia posiłki, kwoty są pokrywane z renty albo zasiłku] leży w dostępnych opcjach. Nie można jednak podjąć jakiejkolwiek decyzji bez porozumienia się z opiekunami, psychologiem i najbliższą rodziną tej osoby. My tu możemy snuć różne rzeczy, ale faktem jest, że bez wcześniejszych ustaleń z powyższymi osobami nici z naszego ustalania.


sob wrz 22, 2007 9:38 pm
Wyświetl profil
Szajkowiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 21, 2007 2:45 pm
Posty: 1151
Post 
Osoba nie ma bliskiej rodziny. Jakieś ciotki czy ktoś tam wysłali kiedyś ją do domu dziecka, w związku z czym trudno by było oczekiwać p0omocy z ich strony.
Co do opiekunów, to nie rozumiem, jakiej oczekujecie od nich porady.
Chyba to, co mówili tej osobie o jej braku szans na życie inne niż w dps, wyraża jasno ich stosunek do osoby, o której piszę.


mama pisze:
Jeśli czujesz się na siłach a tamta osoba jest zdeterminowana to można spróbowaći. Nie zakładać z góry porażki, ale się z nia liczyć

to bardzo pozytywne, co napisałaś. Ja jednak nie czuję się silna ( od jakiegoś czasu tak mam). Determinacja tej osoby chyba jest spora, ale... cholerka, gdyby to było prostsze...


pn wrz 24, 2007 7:41 pm
Wyświetl profil
Szajkowiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sie 26, 2006 3:35 pm
Posty: 19423
Lokalizacja: MUC
Post 
Asix pisze:
cholerka, gdyby to było prostsze...


ale niestety nie jest. Musisz pomyslec, ze gdybys sie zobowiazala na taka opieke to nie jest to zwiazanie sie na tydzien czy rok, kazdy twöj prywatny wyjazd, urlop czy choroba to wielki problem. Nie wspomne juz o partnerze (nie wiadomo jaki bedzie mial do tego stosunek). Musisz miec plan na wlasnie takie przypadki, to nie jest latwe, ale tez nie niemozliwe

_________________
Swiatem rzadza 3 zywioly: Ogien, woda i... kobieta.


pn wrz 24, 2007 7:47 pm
Wyświetl profil
Szajkowiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sie 26, 2006 3:29 pm
Posty: 3238
Lokalizacja: Gdańsk
Post 
życie nie jest proste i chociaz to banał to niestety prawdziwy
Do takiego przedsięwzięcia z udziałem osoby uzaleznionej trzeba być silnym psychicznie i wierzyć w to co się chce zrobić. To dwie podstawy.

_________________
Obrazek


wt wrz 25, 2007 3:25 pm
Wyświetl profil
Grupa trzymająca władzę
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sie 26, 2006 3:42 pm
Posty: 24905
Lokalizacja: Za Wielka Woda
Post 
Asix pisze:
Co do opiekunów, to nie rozumiem, jakiej oczekujecie od nich porady.

opiekunow jak opiekunow, ale moim zdaniem chaberek poruszyla bardzo wazna kwestie: co na to psychologowie? to ze ty mowisz ze stopien uposledzenia jest niewielki - a co to wlasciwie znaczy. mowisz o determinacji osoby - a z czego ona wyplywa? bo ja bardzo przepraszam i nie chce rzucac kalumni na ludzi, ale BARDZO czesto osoby uzaleznione nie chca mieszkac w osrodkach, bo wlasnie tam im sie przeszkadza w "uprawianiu" nalogu. i nie chec samodzielnosci ale to wlasnie u nich bywa glownym problemem. i ja wcale nie mowie ze tak jest i tu, ale moze warto sie nad tym zastanowic??

_________________
* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *
"zycie jest za krotkie by zyc byle jak..."
* * *
"Love is better than anger. Hope is better than fear. Optimism is better than despair. So let us be loving, hopeful and optimistic. And we’ll change the world."/Jack Layton/


wt wrz 25, 2007 5:31 pm
Wyświetl profil WWW
Szajkowiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sie 26, 2006 3:26 pm
Posty: 3853
Lokalizacja: Bydgoszcz
Post 
Nie wiem czy to dobry temat, ale spróbuję tutaj....

Znacie trochę sytuację w moim rodzinnym domu, (chodzi mi o moich rodziców). Od 12 lat opiekują się moim dziadkiem( w grudniu 101 lat). Oboje są bardzo chorzy (tato rak, mama rak), niestety nie chcą iść tyłem, tylko postępują do przodu. Jest coraz gorzej. Tata cały czas nie chciał się zgodzić na oddanie dziadka do domu opieki, gdyż chciał wypełnić synowski obowiązek synowski wobec rodzica. Cały czas, w trosce o dobro taty, który wymaga jak najszybszej opiki lekarskiej, namawiałyśmy tatę na oddanie dziadka do domu opieki. Nie zgadzał się. W końcu przyszedł moment, że stan jego zdrowia nie pozwala na opiekę nad dziadkiem i zgodził się na oddanie swego ojca. To była dla niego trudna decyzja. Bardzo trudna. Wzięłam sprawy w swoje łapki i zaczęłam załatwiać. Do jakiegoś momentu szło niby gładko. Do momentu... Byłam dziś w MOPS-ie. I wiecie co usłyszałam? Chcecie się pozbyć!!! Wyrzucić!!!! Takiej furii jeszcze we mnie nie było! Myślałam, że babę porwę w strzępy! Tato potrzebuję opieki od zaraz! Mama nie jest w stanie zaopiekować się wcale! Nią też powoduje choroba. Może powinnam zrezygnować z pracy? Przecież takiemu staremu człowiekowi jest potrzebna opieka. Żeby miał godną strość! A moi rodzice? Gdzie dla nich ta godna starość? Szlag ją trafił? Oni nic już nie potrzebują?
Jestem w podłym nastroju. Mam żal do dzidka, że tak długo żyje. Moi rodzice przy nim gasną. To nie jest w porządku. A ja nie jestem w stanie im pomóc. I najgorsze jest to, że czujemy się winni, że tak właśnie postępujemy. Pozbyć się dziadka dla dobra moich rodziców.

Jestem podła.

_________________
Jak pięknym bywa człowiek, gdy do przebaczenia głowę chyli.

W życiu niewiasty rozróżnić można siedem okresów: niemowlę, dziewczynka, dziewczyna, młoda kobieta, młoda kobieta, młoda kobieta i młoda kobieta.


wt wrz 25, 2007 7:09 pm
Wyświetl profil
Szajkowiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 21, 2007 2:45 pm
Posty: 1151
Post 
serdunio pisze:
ty mowisz ze stopien uposledzenia jest niewielki

upośledzenie w stopniu lekkim to jest fachowe określenie stanu, w którym jest ta osoba. Żeby dokładnie to okreśłić, muszę poszukać odpowiednich notatek ( poszukam i napiszę).

serdunio pisze:
na to psychologowie

ja tez się troszkę na tym znam...

serdunio pisze:
mowisz o determinacji osoby - a z czego ona wyplywa

W ośrodku za bardzo kładą nacisk na to,zeby traktować go jak zwykłego mieszkańca ( choć to różnie wychodzi), a osoba ma juz tak uformowaną psychikę,ze nie ma poczucia własnej watrości. Poza tym rzeczywiście się różni, gdyż jest w zdecydowanie najlepszym stanie niz inni mieszkańcy. Osoba pragnie nawiązywać kontakty z "normalnymi", aby podnieść awoją samoocenę. Pragnie się realizować. Mówi,że chce przestać pić, dostrzega ten problem. Jednak nie jest w stanie samodzieklnie sobie z tym poradzić, a nie mając odpowiednich bodźców, nie sięga po pomoc innych.
Zastanawiam się
serdunio pisze:
bo wlasnie tam im sie przeszkadza w "uprawianiu" nalogu

Trochę na pewno w tym racji.
Osoba, o której piszę, ma marzenia. Chciałaby założyć rodzinę, czuje potrzebę bycia z kimś. Nawet wspomina o potomstwie.


wt wrz 25, 2007 7:41 pm
Wyświetl profil
Grupa trzymająca władzę
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sie 27, 2006 10:21 am
Posty: 12583
Lokalizacja: Kędzierzyn-Koźle
Post 
Dagcia pisze:
Jestem podła.


nie jesteś podła. jesteś ROZSĄDNA. chcesz dla wszystkich jak najlepiej. A to wstrętne sfrustrowane babsko z Mopsu zapewne nie ma żadnych kalifikacji do tej pracy, która wymaga umiejętności radzenia i doradzania w różnych sytuacjach życiowych. NIe przejmuj się nią. Cieszę się, ze zamiast poczucia bezsilności ogarneła Cię furia. Mam nadzieję, ze uda się znaleźć dom opieki odpowiedni dla twojego dziadka? są na to szanse?

_________________
"Patrzeć prosto w Twoje oczy, to jak patrzeć prosto w słońce..."

http://www.jaroslawkozlowski.com Fotografia ślubna


wt wrz 25, 2007 7:47 pm
Wyświetl profil
Grupa trzymająca władzę
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sie 26, 2006 3:42 pm
Posty: 24905
Lokalizacja: Za Wielka Woda
Post 
Dagcia pisze:
I wiecie co usłyszałam? Chcecie się pozbyć!!! Wyrzucić!!!!

a ja tego kompletnie nie rozumiem. tutaj to starsi ludize w kolejkach sie ustawiaja do domow opieki, sami sie wyrywaja, rodzina im jedynie to ulatwia. i NIKT absolutnie nie odzywa sie w temacie ze to takie niegodne czy cos! starsi ludize sobei chwala bo maja kontakt z innymi starszymi osobami, bo maja zajecia tam itepe, nie musza gotowac, nie musza sprzatac :) no chyba ze chca! :) opieka jest pielegniarska na codzien. lekarz dostepny. to o tych mowie ktorzy jeszcze nie sa bardzo schorowani. jak schorowana jest osoba - jest podobnie. nikt sie nie dziwi i nikomu nie zarzuca.
a baba jest idiotka i ja mam nadzieje ze ty Dagciu te furie jakos uzewnetrznilas jednak!!!


Asix pisze:
ja tez się troszkę na tym znam...

a ja nie wiedzialam :)

Asix pisze:
Osoba, o której piszę, ma marzenia. Chciałaby założyć rodzinę, czuje potrzebę bycia z kimś.

teraz mi sie przypomnialo... swego czasu w naszej grupie mlodziezowej (no oazowej, ale to nie o to tu chodzi :) ) byla dziewczyna na wozku inwalidzkim. i wlasnie chyba tez mozna jej stan okreslic jako uposledzenie w lekkim stopniu, ja bym nawet powiedziala ze w bardzo lekkim, ona po prostu sprawiala wrazenie osoby troszke wolniej zalapujacej o co chodzi, nie wylapywala pewnych niuansow itepe. no i zakochal sie w niej pewien chlopak :) mlodszy od niej o 2 lata. ze wzajemnoscia sie okazalo. wzieli slub, maja dizecko (nie wiem czy jedno czy wiecej, bo mnie tam juz nie ma). maja wszedzie pod gorke, nawet gdy sie okazalo ze jest w ciazy to ludzie sie jej dziwili i nazywali egoistka. tymczasem urodzila zdrowiutka dziewczynke, przebadywana na wszelkie mozliwe strony, z racji tej ze lekarze nie wierzyli ze ona moze byc zdrowa :)
ALE: oni nie mieszkaja sami. mieszkaja z rodzicami tej dziewczyny.

_________________
* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *
"zycie jest za krotkie by zyc byle jak..."
* * *
"Love is better than anger. Hope is better than fear. Optimism is better than despair. So let us be loving, hopeful and optimistic. And we’ll change the world."/Jack Layton/


śr wrz 26, 2007 3:24 am
Wyświetl profil WWW
Szajkowiec

Rejestracja: ndz paź 08, 2006 5:13 pm
Posty: 10649
Lokalizacja: Chrzanów
Post 
Asix, nie chcę niczego przesądzać, ale opinia psychologa i opiekunów jest bardzo ważna w tym przypadku, a jeszcze jedno - ta osoba nie jest ubezwłasnowolniona, prawda?


śr wrz 26, 2007 12:28 pm
Wyświetl profil
Post 
Dagciu wspolczuje ci!
Serdunio, tutaj tez tak jest, ale pod warunkiem, ze ma sie pieniadze. Sa piekne domy spokojnej starosci, wlasciwie normalne mieszkania, przystosowane do potrzeb osob starych, czy niepelnosprawnych, opieka lekarska i pielegniarska non-stop, stolowka, oragnizowane rozrywki, rozne zajecie, Kaffee-Kränzchen, czyli posiadowki na kawe, czesto w pomieszczeniach typu ogrod zimowy, wyjazdy. Tylko kosztuje to w granicach 3-6 (w zaleznosci od standartu, polozenia) tys. €. Do czegos takiego bez problemu oddalabym mame i same chetnie spedzilabym tam ostanie lata mojego zycia. Mialam taki osrodek na przeciwko poprzedniego mieszkania(jedna z najlepszych dzielnic w FFM) i z przyjemnoscia sie patrzylo na te staruszeczki, odpindrzone jak stroz w boze cialo, z ulozonymi wloskami, wymanicurzonymi paznokciami, z perelkami na szyi, w pastelowych gustownych ciuszkach prowadzajace sie pod raczke do pobliskiej kawiarenki, plotkujace, jak pensjonarki i flirtujace z dzadkami. Dla osob juz "lozkowych" tez raj, bo opieka non stop, ale zyja we wlasnym mieszkanku, z wlasnymi meblami, wiadomo, ze nic im sie nie stanie, w razie pogorszenia stanu zdrowia na miejscu jest fachowa pomoc.
To wszystko mysle jest tez do zorganizowania w Polsce, tylko sa dwa zasadnicze problemy:
1) to pieniadze. Na to potrzeby mase kasy-niestety. Niby szczescia ona nie daje, ale jak ulatwia zycie..
2) jaszcze caly czas pokutujacy w Polsce mit cierpietnictwa i poswiecenia: trzeba sie poswiecac dla dzieci, a potem dla rodzicow, bo inaczej uchodzi sie zlego czlowieka. Jak ja tego podejscie nienawidze :evil: Nie wazne, ze takiej starszej osobie byloby stanowczo lepiej w takim osrodku, o ktorym wspomnialam-bez poswiecenia sie, padania na pysk i podkrazonych oczu, braku czasu na wszystko jest sie egoista i zlym czlowiekiem. :roll:


śr wrz 26, 2007 2:27 pm
Szajkowiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sie 26, 2006 3:34 pm
Posty: 4007
Lokalizacja: Żnin
Post 
Dagciu!
nie jestes podła!
A czy Pani z MOPSu zaproponowała LEPSZE rozwiązanie, czy tylko potrafiła stawiać zarzuty?

_________________
"To żaden cud, że śpiewam i gram, to muzyka, którą w sobie mam.
Nogą o bruk i palcami o blat, wystukuję głośno każdy takt..."


śr wrz 26, 2007 2:32 pm
Wyświetl profil YIM
Grupa trzymająca władzę
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sie 26, 2006 3:42 pm
Posty: 24905
Lokalizacja: Za Wielka Woda
Post 
Tessa pisze:
Serdunio, tutaj tez tak jest, ale pod warunkiem, ze ma sie pieniadze.

a wiesz ze ja nie wiem ile to tu kosztuje?? #-o

_________________
* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *
"zycie jest za krotkie by zyc byle jak..."
* * *
"Love is better than anger. Hope is better than fear. Optimism is better than despair. So let us be loving, hopeful and optimistic. And we’ll change the world."/Jack Layton/


śr wrz 26, 2007 3:16 pm
Wyświetl profil WWW
Szajkowiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sie 26, 2006 3:29 pm
Posty: 3238
Lokalizacja: Gdańsk
Post 
Asix - jezeli ta osoba się zakocha z wzajemnościa i tamta osoba zdecyduje sie być razem z nią to maja szansę na normalne życie. Ale miłość jest fanaberyjna i co jak przez kolejne lata nie znajdzie tej swojej drugiej połowy?

Dagcia - nie przejmuj się diumdzią z MOPS-u. Rozumiem twojego ojca, ale jak znajdziecie dziadkowi miejsce w ośrodku w waszym mieście i bedzie mozliwość częstego odwiedzania go to pogodzi się z tym że to najlepsze rozwiązanie i pozbędzie się wyrzutów sumienia

_________________
Obrazek


śr wrz 26, 2007 6:41 pm
Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w temacie   [ Posty: 111 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by STSoftware for PTF. sem pozycjonowanie stron seo phpbb3 styles