Posty bez odpowiedzi | Aktywne tematy Dzisiaj jest sob gru 07, 2019 7:46 am



Odpowiedz w temacie  [ Posty: 111 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna
 Co można zrobić? 
Autor Wiadomość
Szajkowiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 09, 2007 5:09 pm
Posty: 4045
Lokalizacja: lublin
Post 
Asix,nie chce ci truc,ani cie krytykowac,uwazam cie za wspaniala,odwazna dziewczyne,ale sama przez 19 lat bylam zona alkoholika,ktory poczatkowo pil niewiele,sporadycznie,dopiero kiedy poznal takich samych kumpli zaczelo sie pieklo-nie pracowal,wynosil z domu rzeczy,ktore mogl za pare groszy przehandlowac na alkohol,potrafil wyniesc ostatni kawalek kielbasy nie patrzac na to,ze dzieci nie beda mialy co jesc,znikal na kilka dni,albo kilka miesiecy,a-co najgorsze-wracal pijany i robil awantury.tez poczatkowo obiecywal poprawe,ale to byly tylko slowa.potem byl juz tylko wstyd przed ludzmi,ze wlasnie u nas codziennie musiala byc policja,on nie potrafil pohamowac sie nawet w swieta(nawet w Wigilie musialam wzywac policje)i-uwierz mi-jak juz w to wdepniesz-nie jest latwo sie wyplatac(najpierw bedziesz mu ufac,bedziesz chciala mu wierzyc,a potem nie bedziesz miala dosc sily aby to zakonczyc.moja rada jest jedna-baaardzo mocno sie zastanow czy temu podolasz,ja sie nie zastanowilam,nie poznalam go dobrze,no i potem bylo za pozno.
i niepelnosprawnosc nie ma tu nic do rzeczy,sama mam przyjaciela,ktory bardzo sie jaka,a mimo to jest wspanialym,uwielbianym czlowiekiem.

_________________
-To już nie chcesz rozbebeszać worków?-wyzłośliwiła się słodko Alicja.


wt kwie 29, 2008 3:25 pm
Wyświetl profil
Szajkowiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 21, 2007 2:45 pm
Posty: 1151
Post 
Dzięki za ostrzeżenie. Bardzo mądre.
A teraz słuchajcie: ja naprawdę zamierzałam mu pomóc tak jak najlepiej umiałam. znaleźć ośrodek czy miejsce, gdzie by zechciał funkcjonować. wtedy by się okazało,czy on mnie kocha ( ja go- tak, bardzo).I byśmy mogli myśleć o przyszłości. Pojawił sie problem. Nie wytrzymałam nerwowo. Chciałam uciec stamtąd. Dlatego powiedziałam o swym uczuciu. A nam ono wcale nie przeszkadzało w funkcjonowaniu w ośrodku ( tyle,że BARDZO potrzebowałam i potrzebuję jego obecności przy sobie,przy nim naprawdę miałam szansę się zmienić na lepsze, a on - przy mnie też.)
tak to było.
Przez dni mojego urlopu myślałam i doszłam do wniosku, że jest bardzo ważną osobą w moim życiu. On ma coś, czego ja potrzebuję, a ja to coś,czego on chce. Mogliśmy się nawzajem wspierać i zmieniać na lepsze.
A dziś np. się okazało,że nie pojedzie na urlop do rodziny, bo ciotka zmarła. I jak zareagowano na ośrodku?
on to po swojemu przeżywa naprawdę jako krzywdę i zaburzenie poczucia bezpieczeństwa ( rzadko kiedy je odczuwał w tym życiu).
A tymczasem na pokój przychodzi dwóch pracowników i pyta, czy jest pijany, bo inny pracownik go oskarżył.
I co ma zrobić taki człowiek w takim połozeniu?


wt kwie 29, 2008 4:14 pm
Wyświetl profil
Szajkowiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sie 26, 2006 3:29 pm
Posty: 3238
Lokalizacja: Gdańsk
Post 
Asix - trzymam kciuki :)
miłość to potężna siła i może dać więcej poweru niż się innym zdaje
a człowiek jest naprawdę szczęśliwy nie wtedy kiedy spocznie na laurach, ale kiedy ma cel do którego dąży z radością.
Życzę wytrwałości i wiary w sukces i dużo szczęścia po drodze. I więcej odwagi i wiary w siebie.

Jesteście młodymi ludźmi, ośrodek to nie jest miejsce gdzie można rozwijać skrzydła. Nie bójcie sie spróbować pójść własną drogą. Nawet jeśli coś się nie uda to wrócicie do punktu wyjścia, ale z przynajmniej z ze świadomościż że spróbowaliście.

_________________
Obrazek


śr kwie 30, 2008 9:13 am
Wyświetl profil
Szajkowiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt wrz 12, 2006 10:50 am
Posty: 2479
Lokalizacja: Racibórz
Post 
Asix, mam bardzo przystojnego i inteligentnego męża, a wiele razy udusiła bym go gołymi rękami i patrzyć na niego nie mogłam nawet po kilka tygodni. Małżeństwo (albo inny związek na poważnie) jest trudne somo w sobie. Jeśli zwiążesz się z tym facetem, to na zawsze będziesz sama za wszystko odpowiadać, podkreślam - za wszystko. Nie będziesz mogła liczyć na jego wsparcie. Zastanów się też czy chcesz mieć dzieci z tym facetem. Moje dziecko przez operację, którą przeszłam w ciąży mogło być nienormalne, nie masz pojęcia ile nocy przepłakałam zastanawiając się co będzie, ile razy zastanawiałam się czy dobrze zrobiliśmy dając lekarzowi łapówkę, żeby nie usuwał ciąży, bo on uważał, że dziecko po takich przeżyciach nie ma prawa być normalne i mu etyka lekarska nie pozwalała inaczej. Dopiero od dwóch lat jestem spokojna, od kiedy dostaliśmy pierwsze dobre EEG mózgu, widzę też na żywo, że fizycznie jest ok. No i ten alkoholizm… Na Twoim miejscu tę miłość potraktowała bym jako obowiązek zadbania o to by On miał dobrą opiekę. Wiążąc się z nim nakładasz na niego pewne zobowiązania, którym On nie podoła i stawiasz Go w sytuacji niezbyt męskiej, czy myślałaś o tym jak On się będzie czuł widząc, że nie potrafi sprostać pewnym stereotypom mężczyzny; pewnie w którymś momencie zda sobie sprawę z tego, że nie może Ci dać tego co dałby Ci „zdrowy” facet.
No i jeszcze raz alkoholizm, Gacia napisała już coś na ten temat, ale wejdź sobie na strony dotyczące tego problemu i poczytaj z czym się to wiąże; ja często wchodzę na http://www.dda.pl/, z tego powodu że jestem DDA, ale są też strony dla partnerów alkoholików; dziewczyno sprawdź w co się pakujesz, to jest choroba nawrotów.


śr kwie 30, 2008 9:24 am
Wyświetl profil
Szajkowiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sie 26, 2006 3:35 pm
Posty: 19423
Lokalizacja: MUC
Post 
konopika pisze:
dziewczyno sprawdź w co się pakujesz, to jest choroba nawrotów.


podpisuje sie recyma i nogyma pod tym co Konopika napisala!

_________________
Swiatem rzadza 3 zywioly: Ogien, woda i... kobieta.


śr kwie 30, 2008 2:55 pm
Wyświetl profil
Szajkowiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 21, 2007 2:45 pm
Posty: 1151
Post 
jeszcze raz dziekuje. wasze porady są cenne.Oczywiście najbardziej spodobało mi się to, co napisała mama :) .
Jednak nie lekceważę innych.
Kiedy wpakowywaam się w tą sytuację jakiś czas temu, miałam naprawde dużo czasu, by rozważać za i przeciw.
więcej rzeczy było na "tak", bo inaczej by do takiej sytuacji nie doszlo.
Z nim będę i matką i żoną i kochanką w jednym. I licze,że to się nie zmieni ( on by barzdo chciał dziecko, bardzo lubi dzieci).
Najpierw naprawdę chciałam mu pomóc po prostu wyjść z dps. Nadal to jest ważne. gdyby była możliwość,żeby znalazł się w zpchr, to bym go posłała do takiego zakładu, licząc,że to dobre dla niego, jednak i tak byłby skazany na moje towarzystwo, częste kontakty itd.


śr kwie 30, 2008 7:14 pm
Wyświetl profil
Szajkowiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sie 26, 2006 3:29 pm
Posty: 3238
Lokalizacja: Gdańsk
Post 
Asix o tym co trzeba rozważyć żeby mierzyć siły na zamiary pisałam jak założyłaś ten temat i nie widzę powodu żeby powtarzać to jeszcze raz bo wierzę że po takim czasie zdążyłaś różne kwestie przemyśleć i ustalić priorytety co dla ciebie jest ważne w życiu. Widzę osoby z lekkim upośledzeniem które jakoś funkcjonują w życiu, czasem przy pomocy dobrych ludzi z osiedla, posiadają nawet potomstwo więc wiem że jest możliwe funkcjonowanie takich osób poza ośrodkiem gdzie zwykle umieszcza je dalsza rodzina nie chcąc poświęcać się czemuś do czego nie mają serca. Związki z alkoholikami po odwykach też nie muszą być skazane na porażkę - to kwestia silnej woli i niepoddawaniu się przeciwnością - szczęśliwi ludzie nie muszą szukać pocieszenia w butelce.
To do czego się przymierzasz nie będzie sielanką, ale daje szansę na szczęście dla dwojga osób, celu w zyciu...
Sukcesy przychodzące bez wysiłku nie mają tego smaku co te wywalczone za bary z życiem - o te to maja swój smaczek... :mrgreen:

_________________
Obrazek


śr kwie 30, 2008 7:45 pm
Wyświetl profil
Szajkowiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 09, 2007 5:09 pm
Posty: 4045
Lokalizacja: lublin
Post 
mama pisze:
daje szansę na szczęście dla dwojga osób, celu w zyciu...


Asix-tego ci wlasnie zycze calym sercem :)

_________________
-To już nie chcesz rozbebeszać worków?-wyzłośliwiła się słodko Alicja.


śr kwie 30, 2008 7:57 pm
Wyświetl profil
Szajkowiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt wrz 12, 2006 10:50 am
Posty: 2479
Lokalizacja: Racibórz
Post 
Pisz jak Ci się układa, ja napisałam co miałam.


śr kwie 30, 2008 8:03 pm
Wyświetl profil
Szajkowiec

Rejestracja: sob sie 26, 2006 3:28 pm
Posty: 7560
Post 
Asix, nie chodzi o to, by podobaly Ci sie nasze wypowiedzi, tylko zeby Ci zwrocic uwage na pewne rzeczy, o co sama prosilas. :)

Tak sie zastanawiam, czy ten mezczyzna ma jakas blizsza rodzine, kogos kto sie nim opiekuje, zabiera na swieta, kogos komu na nim zalezy. Moze nalezaloby z nim porozmawiac. O Twoich (Waszych?) planach.

Jak dobrze rozumiem, jest to osoba pelnoletnia i nieubezwlasnowolniona, czyli posiadajaca pelnie praw. W takim wypadku guzik liczy sie zdanie dyrektorki czy kogos innego. Jesli on zdecyduje (ale on, nie Ty) i zechce wziac urlop, to musi go dostac, prawda? W takim wypadku moglibyscie na poczatek miesiac pobyc razem. Zobaczylabys, na ile on da sie namowic na terapie, czy przy Tobie bedzie umial sile przeciwstawic sie nalogowi.

Wiazesz z nim zycie. Rozumiem, ze macie gdzie zamieszkac. A co z finansami? Ja wiem, ze milosc, marzenia itd. ale w koncu o takie przyziemne sprawy rozbija sie zycie. Ty rzucilas prace. On ma rente. Prawdopodobnie mialby trudnosc ze znalezieniem pracy, bo spoldzielnie inwalidow raczej sie zamyka, o ile w ogole jeszcze sa. Rente prawdopodobnie wczesniej 'zalatwial' mu DPS. Byl pod stalym nadzorem lekarza, bral jakies leki itd. W przypadku wspolnego zycia sami musielibyscie o to zadbac. Pamietaj, ze bywa z tym problem.

Piszesz o dzieciach. Czy jest to czlowiek ktory umialby sie nimi zajac? Z ktorym bez oporu zostawilabys niemowlaka? Ktory pelnilby role ojca gdyby (odpukac) Ciebie zabraklo?...

Wiele spraw do przemyslenia. A sama milosc to, niestety, za malo.

_________________
"Tread softly... because you tread on my dreams."


śr kwie 30, 2008 9:30 pm
Wyświetl profil
Bezlitosny admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw sie 24, 2006 11:00 pm
Posty: 16391
Lokalizacja: okolice Łodzi
Post 
a Twoja rodzina co na to?

_________________
Gdyby nie internet, nie wiedzialbym ze na swiecie jest tylu idiotow.
[S. Lem]


śr kwie 30, 2008 10:01 pm
Wyświetl profil
Szajkowiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 21, 2007 2:45 pm
Posty: 1151
Post 
Rozumieem i jeszcze raz powtarzam,że czytalam z uwagą wszystkie posty i myślałam o swojej sprawie w oparciu o to, co mi napisałyście. Po to założyłam wątek,żeby poczytać Wasze opinie.
Agnes, w tym osrodku tak się niekiedy załatwia z urlopami. teraz pretekstem był brak miejscówki, żeby odwołać wyjazd. Mówi się o jego zdenerwowaniu jako o kolejnym powodzie, dla którego dłużej będzie zmuszony czekać na kolejna możliwość. Ale jak on ma być spokojny wobec tego, co go spotyka(ja-ważna osoba-odchodzę z pracy, ciotka mu umiera, nie wychodzi urlop, zaczynaja go szykanować).Stan poddenerwowania w takich okolicznościach jest czymś, co ma prawo zaistnieć.
Bardzo bym chciała taki próbny okres. Dowiadywałam się na innych forach i podobno jest możliwość wzięcia 21 dni urlopu na próbę, podczas którego PCPR może sprawdzić, jak radzi sobie dana osoba. dla niego by to było dobre w moim przekonaniu.
Nie muszę dodawać, że wspominałam o takiej możliwości dyretkorce...I że obiecałam,że będę go w tym czasie wspierać.
Finanse to minus tej sprawy. Przyznaję. chociaż dowiedziałam się,ze kilka firm w mojej miejscowości zatrudnia niepełnosprawnych ( jeden upośledzony podobno zarabia około 2 tys. na miesiąć).
Leków żadnych nigdy nie brał.
poza tym to on sam przyszedl na wlasna prosbe do dps. sam zalatwial niezbedne formalnosci. teraz chyba by sobie tez jakos poradzil, nie uwazacie?????????????
ja, jak pisałam, dzieci nie bardzo. On - bardzo by chciał.
mysle, ze malenstwem by sie zajal...
Rodzice raczej na nie.


czw maja 01, 2008 6:53 pm
Wyświetl profil
Szajkowiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt wrz 12, 2006 10:50 am
Posty: 2479
Lokalizacja: Racibórz
Post 
Ja jestem jeszcze ciekawa jak się objawia to "zdenerwowanie"?
Piszesz, zę sam załatwił formalności, by się dostać do dps, czy też sam chce odejść?


pt maja 02, 2008 8:03 am
Wyświetl profil
Szajkowiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sie 26, 2006 3:35 pm
Posty: 19423
Lokalizacja: MUC
Post 
czy ja moge sie zapytac tak brutalnie (bez podtextöw) Asix ile ty masz lat?

_________________
Swiatem rzadza 3 zywioly: Ogien, woda i... kobieta.


pt maja 02, 2008 8:25 am
Wyświetl profil
Szajkowiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 21, 2007 2:45 pm
Posty: 1151
Post 
zdenerwowanie jak zdenerwowanie. nic szczegolnego.dyretkorka twierdzi, ze mowil nielogicznie(przy mnie mowil logicznie, nawet opisal, gdzie opieral sie rekami w czasie rozmowy, aby mu sie nie trzesly).
on chcial odejsc juz w tym samym roku w ktorym przyszedl. i co zrobiono? usilowano mu pomoc, znajdujac mieszkanie chronione. sprawy chyba nie dokonczono. po otrzymaniu wiadomosci, ze by musial miec wlasnosciowe(a nie ma) lub zostac wpisany na liste oczekujacych, sprawy zaniechano.
zmiany na inny dom tez nie bylo( osoba mieszka w dps dla chorych psychicznie). nie bylo osoby ktora by chciala sie zamienic na dps. sprawa ucichla.
a jeszcze sa inne mozliwosci. (zaklad pracy chronionej, zaklad aktywnosci zawodowej). przez tyle lat zadna mozliwosc nie wyszla. czy przez tyle lat nie bylo miejsca czy tez po prostu sprawy zaniechano.
a ta osoba naprawe ma szczere checi.
teraz obawiam sie ze ją skrzywdza w jakis sposob.
uwazam ze powinna miec szanse na jakies inne zycie niz te ktore prowadzi. naprawde rozni sie od inych mieszkancow tego dps, co zauwazane jest przez kazda osobe, ktora z nim rozmawia.
kiedys byla na kontroli osoba z wojewodzkiego urzedu, zajmujacego sie nadzorem nad dps. tez mowila,ze on nie powinien byc w takim domu.


ja mam juz sporo lat, a uwazacie, ze mało? ze taka niedojrzała?


pt maja 02, 2008 3:28 pm
Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w temacie   [ Posty: 111 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by STSoftware for PTF. sem pozycjonowanie stron seo phpbb3 styles