Posty bez odpowiedzi | Aktywne tematy Dzisiaj jest wt wrz 25, 2018 2:31 am



Odpowiedz w temacie  [ Posty: 111 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna
 Co można zrobić? 
Autor Wiadomość
Szajkowiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 21, 2007 2:45 pm
Posty: 1151
Post Co można zrobić?
Przedstawię pewną sytuację. Proszę o porady.
Osopba z I gr inwalidzką mieszka w domu pomocy społecznej. ale jej się tam już nie podoba.
Trochę ta osoba nadużywa alkoholu.

Jak poszukiwać ma innnego miejsca?
Czy mam ją zniechęcać do tego, by się usamodzielniła czy pozwolić mieć marzenia i pomóc je realizować?
W jaki sposób mogłabym takiej osobie pomóc?
Jak znaleźć ewentualnie dobrych ludzi, którzy przyjęliby taką osobę na stancję?
I piszcie, co Wam się na winie na myśl...


wt wrz 18, 2007 3:14 pm
Wyświetl profil
Bezlitosny admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sie 26, 2006 2:51 pm
Posty: 9160
Lokalizacja: Gdańsk
Post 
Można zacząć od poszukania podobnych miejsc. Sprawdzić jakie są, oczywiście osobiście, bo na odległość różnie bywa.

_________________
"If you can't say anything nice about somebody, don't say anything," Obrazek


wt wrz 18, 2007 3:29 pm
Wyświetl profil
Szajkowiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 21, 2007 2:45 pm
Posty: 1151
Post 
dzięki.
A jak oceniacie szansę tej osoby na samodzielne życie, myślę,że jej o coś takiego chodzi.
Nie napisałam,że to osoba z lekkim stopniem upośledzenia umysłowego, co w sumie za bardzo nie rzuca się w oczy. Poza tym z niedosłuchem.
Osoba samodzielnię funkcjonowała w środowisku w przeszłości.


wt wrz 18, 2007 4:12 pm
Wyświetl profil
Szajkowiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sie 26, 2006 3:29 pm
Posty: 3238
Lokalizacja: Gdańsk
Post 
jesli przestanie pić to bedzie w stanie ułożyć sobie zycie, jeśli nie przestanie to nie widze za bardzo szans. nie wiem czy jest w stanie opłacac wynajem sama, ale rozumiem że nie ma jakiegos lokum po rodzinie

_________________
Obrazek


wt wrz 18, 2007 4:21 pm
Wyświetl profil
Szajkowiec

Rejestracja: sob sie 26, 2006 3:28 pm
Posty: 7560
Post 
Moja mama pracuje w DPS i maja tam naprawde niezle warunki.
Ale do rzeczy. Jesli ta osobka przestanie pic, jak napisala mama, i bedzie chciala sie usamodzielnic, to istnieje taka szansa, ale szczerze mowiac niewielka. Mam w rodzinie osobe niepelnosprawna umyslowo i jakis czas radzila sobie sama, dopoki nie pojawily sie osoby, ktore zaczely wykorzystywac jej latwowiernosc etc.
Tak ze generalnie proponuje poszukac dobrego osrodka. Te panstwowe nie sa przeciez platne, jest zabierana tylko wiekszosc renty czy emerytury. Czasem trzeba sie najezdzic, bo sporo sie slyszy ostatnio, co sie w takich osrodkach wyrabia. Warto tez, juz potem, taka osobe odwiedzac i sprawdzac, jak sie maja sprawy. Na osrodek czesto sie czeka, zwykle sa pelne i przyjmuja nowa osobe dopiero po czyjejs smierci. Ale posiadaja specjalistyczne terapie. Osoba umieszczona ma zajety czas, nie jest samotna.

_________________
"Tread softly... because you tread on my dreams."


wt wrz 18, 2007 4:41 pm
Wyświetl profil
Szajkowiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sie 26, 2006 3:35 pm
Posty: 19423
Lokalizacja: MUC
Post 
Przypuszczam, ze jest Ci to bliska osoba, skoro sie tam mocno angazujesz, mimo to powiem szczerze: wiesz, ze stancja to trudno raczej, kto by chcial miec osobe pod swoim dachem, ktöra naduzywa alkoholu i czy to jest raz na tydzien czy raz na miesiac nie gra roli...

Osrodek to dobre rozwiazanie, chociazby z tego wzglwdu, ze jest pod opieka i czas jest organizowany

Nie wiem czy w PL jest cos takiego: betreutes Wohnen: mieszkanie pod opieka (no wolne tlum.) w mieszkaniu jednym mieszkaja 2 lub 3 osoby niepelnosprawne i jedna, 2 osoby "normalne" i pomagaja tym niepelnosprawnym. W zaleznosci od stopnia niepelnosprawnosci, czasem mieszkaja sami i opiekun przychodzi codziennie na 2 czy 3 godziny zobaczyc czy wszystko jest ok. takie rozwiazanie jest swietne, bo nie jest sie na pastwe losu zostawionym...

musisz sie podowiadywac, w ineternecie moze znajdziesz jakies stowarzyszenia, ktöre zakladaja domy dla roznych rodzajöw inwalidztwa..

tak czy inaczej, jesli ta osoba sama z soba do ladu nie dochodzi (na co wskazuje naduzywanie alkoholu) to raczej nie jest polecone wyplywanie na glebokie wody samodzielnosci

Napisz nam prosze co zdecydowaliscie i opisz dalsze losy :)

_________________
Swiatem rzadza 3 zywioly: Ogien, woda i... kobieta.


wt wrz 18, 2007 6:31 pm
Wyświetl profil
Grupa trzymająca władzę
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sie 26, 2006 3:42 pm
Posty: 24905
Lokalizacja: Za Wielka Woda
Post 
podobnie jak przedmowczynie uwazam ze po pierwsze naduzycie alkoholu w jakimkolwiek stopniu - dyskwalifikuje osobe wzgledem stancji. co do reszty - ja nie wiem czy to sie da, wszystko zalezy od tego jaki jest ten niewielki stopien uposledzenia, i jaka niepelnosprawnosc...(czy grupa inwalidzka jest ze wzgledu na uposledzenie umyslowe?)
moim zdaniem marzenia miec nalezy. ale nalezy sie w pierwszej kolejnosci pozbyc alkoholu. o.

_________________
* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *
"zycie jest za krotkie by zyc byle jak..."
* * *
"Love is better than anger. Hope is better than fear. Optimism is better than despair. So let us be loving, hopeful and optimistic. And we’ll change the world."/Jack Layton/


wt wrz 18, 2007 7:06 pm
Wyświetl profil WWW
Szajkowiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sie 26, 2006 3:32 pm
Posty: 641
Lokalizacja: Lublin
Post 
nie powiem ci, że nic nie można zrobić- bo to byłaby nieprawda. pytanie jest inne- czy na pewno trzeba coś robić, żeby pozbawić tę osobę aktualnej opieki. raczej nie widzę zbyt wielkiej szansy na samodzielne i niezależne życie, skoro osoba już jest w jakimś stopniu uzależniona- i to tak fatalnie, że od alkoholu. pozostawienie takiej osoby samej sobie tylko pogorszy ten stan. w końcu w ośrodkach opiekuńczych jest jakiś rygor pod tym względem, a w prywatnym domu? może raczej jakieś zajęcia, które nadałyby większy sens w oczach danej osoby i podniosły jej (tej osoby) samoocenę.

_________________
żyjesz- daj żyć innym


wt wrz 18, 2007 9:12 pm
Wyświetl profil
Szajkowiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 21, 2007 2:45 pm
Posty: 1151
Post 
Dzięki za porady. Zobaczymy, co z tego wyjdzie, postaram się to opisać.
Rzeczywiście jestem w to zaangażowana emocjonalnie i to w sporym stopniu. Myślę też, że ta osoba na mnie liczy, ale bardziej się liczy,że to ja chciałabym jej pomóc.
Z tym alkoholem to wiem,że problem.
Ciekawe, czyu istnieją takie domy, o jakich wspomina DoubleB. Poszukam na necie.
Jakbym mogła, to sama bym była " dozorcą" osoby, o której piszę, ale wątpię, czy mam na coś takiego dość siły.
Może coś jeszcze przyjdzie Wam do głowy?


śr wrz 19, 2007 7:27 pm
Wyświetl profil
Szajkowiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sie 26, 2006 3:29 pm
Posty: 3238
Lokalizacja: Gdańsk
Post 
Raczej wątpię żeby w naszej rzeczywistosci były takie "domy" o jakich pisze DoubleB, ale nigdy nic nie wiadomo. Jezleli ta osoba jest zdeterminowana zeby zacząć życ samemu to troche wspierajac ja moze wszystko sie udać, ale jesli nie ma 100% przekonania to taka próba bedzie bolesna dla obu stron. Przy pierwszych niepowodzeniach czy kłopotach zamiast się zmobilizowac za ich pokonywanie siegnie po alkohol a potem poleci wszystko z gorki.
Co do terapii i organizacji zajęć w ośrodku nie mam przekonania, wydaje mi sie ze teoria rozmija sie trochę z rzeczywistoscią.
Istnieją w miastach osrodki terapii zajęciowej dla osób niepełnosprawnych lub uposledzonych, na które taka osoba może się zapisać/dostać (nie wiem jak to funkcjonuje od tamtej strony, wiem tylko że sie odbywaja takie zajęcia np. w moim klubie osiedlowym więc i w innych miejscach pewnie też)

_________________
Obrazek


czw wrz 20, 2007 8:45 am
Wyświetl profil
Szajkowiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 21, 2007 2:45 pm
Posty: 1151
Post 
mama pisze:
Co do terapii i organizacji zajęć w ośrodku nie mam przekonania, wydaje mi sie ze teoria rozmija sie trochę z rzeczywistoscią.

w tym raczej masz rację,coś o tym wiem.


czw wrz 20, 2007 7:24 pm
Wyświetl profil
Szajkowiec

Rejestracja: ndz paź 08, 2006 5:13 pm
Posty: 10649
Lokalizacja: Chrzanów
Post 
Dla osoby nawet lekko upośledzonej i z problemem alkoholowym to życie samodzielne jest sprawą prawie niemożliwą, żaden lekarz [opiekun tej niepełnosprawnej osoby] nie może się zgodzić na samodzielną egzystencję, to po prostu za duże ryzyko dla chorego taki skok na głęboką wodę. Skoro już osoba ta żyła samodzielnie przez pewien czas i dostała miejsce w ośrodku, to oznacza raczej niską zdolność do podejmowania samodzielnych trafnych decyzji, ktoś zauważył tę trudność i może jednak lepiej jest tej osobie pod ochroną instytucji. A zmiana jednego ośrodka na drugi to kwestia nie tyle możności zmiany, co celowości podjęcia tej decyzji, porozmawiaj z opiekunem, psychologiem, osobami z tego ośrodka, może obraz, jaki posiadasz jest niepełny, może przeoczyłas jakies dane?


czw wrz 20, 2007 8:49 pm
Wyświetl profil
Szajkowiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 21, 2007 2:45 pm
Posty: 1151
Post 
chaber pisze:
może przeoczyłas jakies dane

Być może. Jednak to, co zaobserwowałam, nie pozwala mi na zupelną bezczynność.
Osoba zdecydowanie nie ma poczucia ani satysfakcji ani zadowolenia z pobytu w ośrodku.
Pierwsze moje spotkanie z tą osobą już wskazywało,że osoba ta chce opuścić ośrodek i zamieszkać w innym miejscu. Nawet były starania kilka lat temu,żeby osoba ta zamieszkała w mieszkaniu chronionym.
Chaber napisała sporo prawdy, ale czy z pomocą osób taka osoba nie miałaby naprawdę szans na inne życie?
Mimo zaangażowania emocjonalnego staram się dostrzegać obiektywne elementy sytuacji, dlatego poprosiłam o pomoć na forum.
Prawdopodobie gdyby to zależało tylko od tej osoby, która chyba tez ma jakąś świadomość tego,że potrzebuje pomocy kogoś zaufanego, bo sama sobie nie poradzi, to już by się wyniosła z ośrodka.
Pracownicy mówią jej,że nie ma przyszłości i skończy pod mostem, ja również prosiłam kilka razy tą osobę, aby wstrzymała się z tak kategoryczną decyzją.


sob wrz 22, 2007 12:00 pm
Wyświetl profil
Szajkowiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sie 26, 2006 3:26 pm
Posty: 4447
Lokalizacja: Łagiewniki nie święte!
Post 
Asix pisze:
Pracownicy mówią jej,że nie ma przyszłości i skończy pod mostem,

Niestety to prawda :|
Dopóki jednak sama tego nie przyswoi to małe sa szanse na pomoc. Nie da sie pomóc komus, kto tej pomocy nie chce. Ale próbować trzeba

_________________
co nas nie zabije to wzmocni!


sob wrz 22, 2007 12:43 pm
Wyświetl profil
Post 
Najwazniejsze, zeby uporala sie w pierwszej kolejnosci z choroba alkoholowa. jedna choroba wystarczy. Ja wiem, ze trudnie jest nie wpasc takiej sytuacji w dol ni ze ma sie sklonnosci do uzalania sie nad soba, a alkohol (pozornie i na krotka mete) pomaga widziec siebie i sytuacje w innym, lepszym swietle.
Jak bedzie choc ten problem z glowy, to bedzie tez latwiej z dalszym usamodzielnieniem lub znalezieniem innego, lepszego rozwiazania.


sob wrz 22, 2007 1:14 pm
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w temacie   [ Posty: 111 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by STSoftware for PTF. sem pozycjonowanie stron seo phpbb3 styles