Posty bez odpowiedzi | Aktywne tematy Dzisiaj jest pt paź 18, 2019 7:05 am



Odpowiedz w temacie  [ Posty: 32 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna
 Co legalne, a co nie? 
Autor Wiadomość
Szajkowiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sie 26, 2006 2:36 pm
Posty: 2021
Lokalizacja: Gdańsk
Post 
Nic Ci to nie da, bo operator wciąż wie jakie dane przepływają przez Twoją linię, a Twój zewnętrzny adres IP routera jest dla niego widoczny, i tego nie zmienisz: )

_________________
Obrazek


sob cze 21, 2008 9:08 pm
Wyświetl profil WWW
Post 
Wiem, przecież nie przed tym się zabezpieczam, tylko przed włamaniem z zewnątrz. Paru geniuszy już próbowało - mam zwłaszcza jednego takiego, który lubi zostawiać listy miłosne na pulpicie. Na szczęście mój wieeeelki przyjaciel jest jednocześnie najlepszym specem od zabezpieczeń na południową Polskę.

Póki co, nic złego nie robię, więc dlaczego miałabym się przejmować?


sob cze 21, 2008 9:12 pm
Bezlitosny admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw sie 24, 2006 11:00 pm
Posty: 16391
Lokalizacja: okolice Łodzi
Post 
wiecie, mnie już nie o sam stricte przepis chodzi, ale samą świadomość - kochamy Chmielesię, tak? No to czemu, do jasnej Anielki, tak łatwo nam przychodzi ograbienie jej z paru złotych? Nie stać mnie - nie kupuję. Nie mam. NIe czytam

zeby nie było - światopogląd zmieniłam niedawno, pod wpływem pewnej literatury, do niedawna też kradłam.

_________________
Gdyby nie internet, nie wiedzialbym ze na swiecie jest tylu idiotow.
[S. Lem]


sob cze 21, 2008 9:18 pm
Wyświetl profil
Szajkowiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz kwie 29, 2007 5:56 pm
Posty: 15495
Lokalizacja: Wielkopolska
Post 
Legs, jesli Ci juz konkretnie o Chmielesie chodzi - wiekszosc z nas ma jej ksiazki, w mniejszej lub wiekszej ilosci, przewaznie raczej wiekszej ;) mnie tez obecnie brakuje nielicznych egzemplarzy. PAPIEROWYCH. za ktore zaplacilam. sciagniete e-booki mam na kompie dlatego, ze latwiej je w ten sposob transportowac, jak sie obijam miedzy kaliszem i poznaniem. poza tym jak sie bawie w zagadki, cytaty itp to latwiej mi zadawac majac ksiazki w kompie. ale generalnie wydania papierowe mam. wiec nie wiem w czym problem.

o kwestii podrecznikow juz pisalam, to sie nie bede powtarzac.

_________________
Abonent niedostępny być może do odwołania.


sob cze 21, 2008 9:46 pm
Wyświetl profil
Grupa trzymająca władzę
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sie 26, 2006 3:42 pm
Posty: 24905
Lokalizacja: Za Wielka Woda
Post 
kola pisze:
wiekszosc z nas ma jej ksiazki, w mniejszej lub wiekszej ilosci, przewaznie raczej wiekszej

jesli o mnie chodzi - mam WSZYSTKIE ksiazki Chmielesi. do spolki z siorka wprawdzie ale jednak. wiec do ograbiania sie nie poczuwam w najmniejszym nawet stopniu.

_________________
* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *
"zycie jest za krotkie by zyc byle jak..."
* * *
"Love is better than anger. Hope is better than fear. Optimism is better than despair. So let us be loving, hopeful and optimistic. And we’ll change the world."/Jack Layton/


sob cze 21, 2008 10:25 pm
Wyświetl profil WWW
Post 
Legs, nie wszystko można kupić i nie wszędzie. Gdyby były te książki dostępne, choćby w bibliotekach, to co innego. Czy wypożyczanie w bibliotece to też ograbianie? Raczej nie. Do sztuki "pisanej" stosują się nieco inne reguły, niż do oprogramowania, bo ludzie sobie dają, pożyczają, przekazują książki, a o ile wiem, honoraria autorskie nie mają nic wspólnego z ilością sprzedanych egzemplarzy, więc czy ktoś tę książkę kupi, czy nie, Pani Joanna dostanie tyle samo kasy za to, że podpisała umowę na załóżmy 100.000 egzemplarzy.
Mogę się jeszcze dopytać, czy Brandon (jedyny pisarz, z którym obecnie utrzymuję kontakt) dostaje honorarium od egzemplarza sprzedanego (a wątpię!) czy od wydrukowanego.


sob cze 21, 2008 10:29 pm
Szajkowiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sie 26, 2006 2:36 pm
Posty: 2021
Lokalizacja: Gdańsk
Post 
Problem jest taki, że prawo nie nadąża za technologią. Dobrym pomysłem było to, co próbowano wprowadzić we Francji - symboliczne 5 zł miesięcznie, za legalne korzystanie z p2p, i ta kasa szla dla artystów do jakiegoś podziału.
Idiotyzmem jest też to, że obecnie kilka procent od każdej sprzedanej czystej płyty, czystych kartek (!), skanerów, a nawet aparatów cyfrowych itp idzie na organizacje, broniące artystów jako wyrównanie za potenjalne straty. Inny problem jest taki, ze zlodziejskie organizacje jak ZAikS świetnie bronią swoich praw, ale troche gorzej bronia praw samych artystow (chociazby glosna ostatnio sprawa, w ktorej ZAiKS probowal nakladac grzywny za publiczne odtwarzanie muzyki na licencji Creative Commons)

Jeśli chodzi o artystów muzycznych, to oni tak naprawdę nie zarabiają na sprzedanych płytach, ale na koncertach, na które ludzie przychodza wlasnie dzieki temu ze za darmo sciagneli ich album przez p2p, wiec tak naprawde p2p jest im na reke.


Kai pisze:
Pani Joanna dostanie tyle samo kasy za to, że podpisała umowę na załóżmy 100.000 egzemplarzy.


Tylko jesli podpisze umowe na 100.000 egzemplarzy, a na skutek piractwa sie one nie sprzedadza, to nastepna umowe moze podpisac tylko na polowe tego... wg mnie jednak to artysta powinien swoim dzielem zachecic do jego kupienia i starac sie wykozystac nowe technologie. Jesli moga mu one pomoc w promocji, to duzo ludzi nawet po przeczytaniu kawalka 'pirackiej' ksiazki doceni artyste i kupi oryginal. Ostatnio chyba Radiohead udostepnilo album do sciagniecia na swojej stronie i dali fanom mozliwosc zlozenia dobrowolnej oplaty w dowolnej wysokosci - na skutek szczodrosci fanow, ominiecia niezwykle wysokich kosztow dystrybucji i tloczenia plyt zarobili na tym wiecej niz na normalnie wydanych albumach.

_________________
Obrazek


sob cze 21, 2008 11:03 pm
Wyświetl profil WWW
Post 
Nie jest dokładnie tak, jak mówisz - piractwo czy biblioteka, dla wydawnictwa to żadna różnica, bo i w tym, i w tym przypadku danej książki nie sprzedadzą. Tu chodzi raczej o aspekt prawny i moralny. Wydawnictwu szczerze wisi, czy książka powinna być wznowiona, czy nie, kolejne nakłady są znacznie mniej płatne i tak. Kupują nazwisko, a nie książkę i ładują ceny, od których bieleje oko. Rzeczywiście lepiej, aby Autorka na stronie udostępniła swoje powieści w formie e-booka, za dobrowolną opłatą - bo utrzymywanie rozbudowanej administracji wydawnictwa raczej nie podwyższy jej zysków.


ndz cze 22, 2008 6:50 am
Post 
Zbyt piękne. Co by wtedy zrobiły te wszystkie administracyjne potwory, jakimi są wydawnictwa i agencje? :mrgreen:


ndz cze 22, 2008 11:36 am
Szajkowiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 09, 2007 5:09 pm
Posty: 4045
Lokalizacja: lublin
Post 
ja osobiscie czuje sie nie najlepiej sciagajac ksiazki Chmielesi na kompa,ale wiem napewno,ze nie poprzestane na tym i bede stopniowo kupowac papierowe.pomijajac kwestie finansowe w tej chwili trudno jest dostac Jej ksiazki,a kupowanie z drugiej reki np.na Allegro nie sadze zeby poprawialo finanse Chmielesi bo to nie pojdzie do Jej kieszeni.
Awogole szkoda,ze sama Chmielewska nie zaglada tu bo moglaby sie wypowiedziec na ten temat.

_________________
-To już nie chcesz rozbebeszać worków?-wyzłośliwiła się słodko Alicja.


ndz cze 22, 2008 12:14 pm
Wyświetl profil
Post 
Przykład z mojego podwórka.

Za tłumaczenie strony 1800 zn biuro tlumaczeń bierze sobie 35-50 zł.
Tłumacz dostaje z tego 17-18 zł.

A książek nie kupuję z prostej przyczyny - jeszcze trochę i nie będę miała gdzie mieszkać, bo książki mnie wypchną z domu.


ndz cze 22, 2008 12:48 pm
Szajkowiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz kwie 29, 2007 5:56 pm
Posty: 15495
Lokalizacja: Wielkopolska
Post 
Kai pisze:
jeszcze trochę i nie będę miała gdzie mieszkać, bo książki mnie wypchną z domu.


nawet mi nie mow... w sobote przeprowadzam sie na wakacje do kalisza. mieszkanie musze oproznic, bo sie wujek na te 3 miesiace wprowadza. i wlasnie sie ciezko zastanawiam, jak ksiazki ledwo mieszczace sie do tej pory w dwoch mieszkaniach zmieszcze tylko w jednym :/ w stosach na podlodze beda lezaly, no jak babcie kocham... #-o

_________________
Abonent niedostępny być może do odwołania.


ndz cze 22, 2008 12:51 pm
Wyświetl profil
Post 
No u mnie są dwa regały, dwie szafki, stosy na półce nad TV, pełna półka nad kompem, plus dwa ogromne regały w piwnicy (zaszklone).


ndz cze 22, 2008 12:56 pm
Post 
powiem tak, z e-bookow nie korzystam z prostego powodu, nie znosze czytac na komputerze długich pisanych tekstow, bo oczy mam wrazliwe i po 2 ksiazkach bym nic nie widzial

filmow nie sciagam bo nie lubie ogladac, jedynie sciagam muzyke, ale bardzo czesto jest tak, ze jak mi sie cos spodoba to kupuje (chyba ze cena jest tak duza ze po prostu nie moge tyle wydac)

jesli chodzi o muzyke wydawcy niekiedy sięgają po chwyty jakimi są blokady zakladane na plyte (Copy Controlled), ktore zapobiegają kopiowaniu (czasami piosenka dziala normalnie tylko gdzieniegdzie pojawia sie trzeszczenie zaklocające odbior, niekiedy normalny dziwiek przeksztalca sie w denerwujący bełkot), to niestety utrunia przerobienie sobie na wlasny uzytek piosenki np w forme mp3 do odtwarzacza
dlatego wg mnie ta metoda nie jest dobra bo ogranicza uzytkowanie osobie, ktora zakupila album


ndz cze 22, 2008 4:27 pm
Post 
Taa, pan Lucas sobie zażyczył, aby ścieżka z Wojny Klonów nie mogła być odtwarzana na komputerze. Aż się chce piracić, bo człowiek przecież nie po to kupuje diabli wiedzą jakie dźwiękówki i tp żeby słuchać piszczenia windowsa. :evil:


ndz cze 22, 2008 4:54 pm
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w temacie   [ Posty: 32 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by STSoftware for PTF. sem pozycjonowanie stron seo phpbb3 styles