Posty bez odpowiedzi | Aktywne tematy Dzisiaj jest sob gru 07, 2019 12:49 pm



Odpowiedz w temacie  [ Posty: 234 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 ... 16  Następna
 Byczki w pomidorach 
Autor Wiadomość
Szajkowiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz kwie 29, 2007 5:56 pm
Posty: 15495
Lokalizacja: Wielkopolska
Post Re: Byczki w pomidorach
strona 200, im dalej w las tym wiecej zarcia i alkoholi... a trupa nada nie ma #-o tudziez jakiejkolwiek akcji kryminalnej #-o ale i tak niezle sie czyta, zdecydowanie lepiej niz porwanie.

_________________
Abonent niedostępny być może do odwołania.


sob maja 08, 2010 11:32 pm
Wyświetl profil
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn kwie 12, 2010 7:54 pm
Posty: 331
Lokalizacja: Warszawa
Post Re: Byczki w pomidorach
o i podobywa mi się, że pojawiają się Chymielewszczyzny - półgębki itp :P


sob maja 08, 2010 11:42 pm
Wyświetl profil
Szajkowiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz kwie 29, 2007 5:56 pm
Posty: 15495
Lokalizacja: Wielkopolska
Post Re: Byczki w pomidorach
przy polgebku sie usmarkalam ze smiechu :lol:

_________________
Abonent niedostępny być może do odwołania.


ndz maja 09, 2010 8:11 am
Wyświetl profil
Grupa trzymająca władzę
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sie 26, 2006 3:42 pm
Posty: 24905
Lokalizacja: Za Wielka Woda
Post Re: Byczki w pomidorach
nono kola, czyzby ci twoje negatywne nastawienie zaczynalo przechodzic? :P :twisted:

_________________
* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *
"zycie jest za krotkie by zyc byle jak..."
* * *
"Love is better than anger. Hope is better than fear. Optimism is better than despair. So let us be loving, hopeful and optimistic. And we’ll change the world."/Jack Layton/


ndz maja 09, 2010 12:44 pm
Wyświetl profil WWW
Szajkowiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz kwie 29, 2007 5:56 pm
Posty: 15495
Lokalizacja: Wielkopolska
Post Re: Byczki w pomidorach
nie przechodzi.

czytam, czytam, i im dalej w las tym coraz bardziej mi to zarcie przeszkadza, serio! moze po "porwaniu" juz jestem przeczulona czy cos, ale mam wrazenie ze na pierwszy plan sie wysuwa rozstawianie i skladanie stolu w zaleznosci od ilosci biesiadnikow, zastanawianie sie co by tu ugotowac, przyrzadzanie potraw, proponowanie wszystkim jajka przez Alicje, konsumowanie roznych rzeczy, udawanie sie na zakupy oraz powracanie z zakupow, wyliczanie ktory z gosci co spontanicznie do jedzenia przyniosl i skad to wzial (kupil, a moze mamusia z polski przyslala?), pol ksiazki jest wypchane apetytem Marianka i chronieniem przed nim produktow jadalnych... #-o #-o #-o alkohol podobnie. i kawa. cwierc ksiazki to jest Alicja zagladajaca do filizanki, stwierdzajaca ze kawa jej sie skonczyla, i jedyne urozmaicenie stanowi to, kto sie teraz rzuci ta kawe robic. i czy zrobi tylko Alicji tak na szybko, czy w dzbanku dla wszystkich. no i czy w mikrofalowce, czy w ekspresie, czy jeszcze jakos inaczej.

akcja stacjonarna, podobnie jak ostatnie ksiazki - siedza ludzie w domu i gadaja w zmiennym gronie. tyle ze miejscem akcji jest dom i ogrod Alicji.

no i slimaczy sie to wszystko jakos. tzn - w starszych ksiazkach (no, we wszystkich z wyjatkiem ostatnich praktycznie) ta akcja leciala szybko, a tutaj... zmiluj sie panie... ponad 200 stron oczekiwania na jakakolwiek kryminalna akcje, a jak juz sie cos zaczelo dziac, to tez sie niemrawo turla. do tego stopnia ze dzisiaj czytajac zasnelam 2x, i w ogole jakos tak... chetnie i latwo sie odrywam (np teraz, wchodzac na forum), co w przypadku pierwszego czytania starszych ksiazek JCh byloby nie do pomyslenia. jedno co, to nie musze sie cofac po pare stron zeby sie w akcji polapac - jest na tyle małowątkowa, i liczba postaci ograniczona, ze nadazam ;)

ratuje ta ksiazke jezyk. troche "chmielewszczyzny" jak to Krzysiek nazwal, czyli polgebki rozmaite, no i obcokrajowcy uczacy sie polskiego. pan Muldgaard pojawia sie pozno, i mam wrazenie ze nie jest taki fajny jak w "czerwonym". juz nie ma tych blyskotliwych, religijnych nalecialosci, owszem, pare razy sie usmiechnelam, ale z tylu glowy caly czas mi siedzialo ze "to juz nie to".

no i - czy w czasach kiedy u nas byla epoka pustych polek, za granica, w zgnilym kapitalizmie placilo sie juz powszechnie kartami?? bo gdzies jest ze "Alicja nie ma w domu gotowki, bo wszedzie placi kartami" #-o i jakos mnie to strasznie w oczy ugryzlo...


nie wiem, prawdopodobnie wyjde na malkontentke wiecznie niezadowolona, ale na ta chwile (str 357) mysle ze ksiazka trafi u mnie do kategorii "obojetnych". nie do tych najgorszych typu "porwanie", ale do nawet drugiej czy trzeciej dziesiatki od gory to jej daleko.

_________________
Abonent niedostępny być może do odwołania.


ndz maja 09, 2010 3:07 pm
Wyświetl profil
Bezlitosny admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sie 26, 2006 2:51 pm
Posty: 9160
Lokalizacja: Gdańsk
Post Re: Byczki w pomidorach
Kola, może za bardzo się nastawiłaś na coś bliższego do starszych powieści.

_________________
"If you can't say anything nice about somebody, don't say anything," Obrazek


ndz maja 09, 2010 3:54 pm
Wyświetl profil
Szajkowiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz kwie 29, 2007 5:56 pm
Posty: 15495
Lokalizacja: Wielkopolska
Post Re: Byczki w pomidorach
moze. no ale w koncu byla reklamowana jako remake "czerwonego", ze taka super zajebista, ze stara ksiazka teraz tylko wykonczona itd, nie?

skonczylam w kazdym razie. i okazalo sie ze od poczatku dobrze weszylam zbrodniarza, wiec obylo sie bez niespodzianki.

w koncowce w pewnym momencie pusta filizanka Alicji wystepuje na co drugiej stronie, specjalnie zwrocilam uwage! :?

no i te kulinaria... o proszszsz, jeden z licznych przykladow, az Wam zacytuje:

"Nieporownywalnie prostsze wydalo mi sie przygotowanie skladnikow obiadowych, moglo sobie to wszystko stac i czekac na wlasciwa chwile, spadlszy mi z glowy. porzucilam kaweoti, przedarlam sie do kuchni, zalazlam najwiekszy garnek Alicji i najwieksza patelnie i w pol godziny upchnelam w garnku dziesiec kurzych, elegancko obsmazonych nog z wszelkimi niezbednymi przyprawami. rownoczesnie pokroilam cebulke. wyprodukowalam mnostwo dymu i mnostwo nader apetycznej woni, ale po nastepnej polgodzinie mialam juz cebulke na patelni, rodzynki namoczone i ryz blyskawicznie ugotowany. gesi szmalec dostalysmy z Marzena w dziale koszernym u Brugsena."

no i tym cudownym sposobem ksiazka ma 430 stron, a akcja kryminalna zaczyna sie dopiero po 200, i dalej turla upiekszana licznymi opisami przyrody jadalnej, takimi jak powyzszy.


wiem, maruda ze mnie, ale nic na to nie poradze. ide sobie poczytac cos starego, albo srednio starego, dla odzyskania rownowagi psychicznej ;)

_________________
Abonent niedostępny być może do odwołania.


ndz maja 09, 2010 4:58 pm
Wyświetl profil
Szajkowiec

Rejestracja: sob sie 26, 2006 3:28 pm
Posty: 7560
Post Re: Byczki w pomidorach
Ja przeczytalam kilkanascie stron i jakos specjalnie mnie nie ciagnie do wiecej. Rozmawia sobie Joanna z Alicja. Straszny chaos jak dla mnie. Na dobra sprawe nic z tego nie rozumiem. :]

_________________
"Tread softly... because you tread on my dreams."


ndz maja 09, 2010 5:03 pm
Wyświetl profil
Szajkowiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 09, 2007 5:09 pm
Posty: 4045
Lokalizacja: lublin
Post Re: Byczki w pomidorach
Z Waszych opisów mnie bardziej wygląda to na remake Książki kucharskiej,niż W Cz. :wink:

_________________
-To już nie chcesz rozbebeszać worków?-wyzłośliwiła się słodko Alicja.


ndz maja 09, 2010 5:19 pm
Wyświetl profil
Szajkowiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sty 19, 2009 9:53 pm
Posty: 231
Lokalizacja: Zza Mórz
Post Re: Byczki w pomidorach
Ło matko nie straszcie bo bardzo czekam na ta książkę (koniec maja/początek czerwca jestem w PL i pierwsze kroki kieruję do księgarni!)...
Mam nadzieję ze nie jest aż tak źle.


ndz maja 09, 2010 5:31 pm
Wyświetl profil
Szajkowiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz kwie 29, 2007 5:56 pm
Posty: 15495
Lokalizacja: Wielkopolska
Post Re: Byczki w pomidorach
Cytuj:
Z Waszych opisów mnie bardziej wygląda to na remake Książki kucharskiej,niż W Cz. :wink:



yhy, zbytnio sie nie mylisz... :?

_________________
Abonent niedostępny być może do odwołania.


ndz maja 09, 2010 6:02 pm
Wyświetl profil
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn kwie 12, 2010 7:54 pm
Posty: 331
Lokalizacja: Warszawa
Post Re: Byczki w pomidorach
czyta się dobrze, dużo lepiej niż niektóre ostatnie i starsze, może nie ma fajerwerków, ale jest miły uśmiech na twarzy

poza malymi zgrzytyami jest ok - wspomniana nieścisłość w czasach i niestety kolejni pederaści i lesbijki :/ już drugie na 200 stron :/ 2 nadprogramowe dziewczyny w grupie mieszanej okazały sie oczywiście lesbami a mąż Joanny jednak nie wyjdzie za mąż, ponieważ nie jest pederastą, bo się brzydzi - troche robi sie to nachalne ze strony Autorki takie wytykanie

ale nadrabiaja to półgębki, wołoduchy i przekręcane na szwedzko inwektywy :D i Marianek pieczołowicie wzgardzany :D


ndz maja 09, 2010 7:34 pm
Wyświetl profil
Szajkowiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz kwie 29, 2007 5:56 pm
Posty: 15495
Lokalizacja: Wielkopolska
Post Re: Byczki w pomidorach
przekrecane na szwedzko inwektywy, czyli Olaf uczacy sie polskiego tez jak dla mnie moglby byc bardziej i ciekawiej wyeksploatowany. owszem, z usmiechem sie to czytalo, ale do kału basa i moczu tenora to daleko bylo, oj daleko.

niemniej fakt, jezyk to jeden z mocniejszych punktow tej ksiazki wg mnie. i w zasadzie tylko on ja jakos ratuje, i wyciaga w gore z poziomu "porwania".

a na watki gejowsko-lesbijskie jakos nie zwrocilam uwagi, zniknely w calej masie innych spostrzezen oraz kulinarno-napojowej orgii.

_________________
Abonent niedostępny być może do odwołania.


ndz maja 09, 2010 7:43 pm
Wyświetl profil
Bezlitosny admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw sie 24, 2006 11:00 pm
Posty: 16391
Lokalizacja: okolice Łodzi
Post Re: Byczki w pomidorach
ocho :/
jutro w przerwie obiadowej kupię, mam nadzieję, że jeszcze będą mieli w tym najbliższym inmedio

_________________
Gdyby nie internet, nie wiedzialbym ze na swiecie jest tylu idiotow.
[S. Lem]


ndz maja 09, 2010 7:50 pm
Wyświetl profil
Szajkowiec
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lis 25, 2008 3:01 pm
Posty: 13915
Lokalizacja: Warszawa
Post Re: Byczki w pomidorach
Mój egzemplarz grzecznie lezy na komodzie i czeka.


ndz maja 09, 2010 8:37 pm
Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w temacie   [ Posty: 234 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 ... 16  Następna

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by STSoftware for PTF. sem pozycjonowanie stron seo phpbb3 styles